Lipiec 24, 2017      20:36

Jesteś tutaj

Dlaczego to dziecko jest takie niezdarne?


0

1420

0

Wielu z nas w swojej codziennej pracy, w szkole czy w przedszkolu, spotyka dzieci o których najłatwiej powiedzieć „niezdara”. Jako ostatnie się ubiera, nie ma dnia żeby się nie przewróciło lub czegoś nie wylało i nawet nasze największe starania mają się na nic, gdy chcemy je nauczyć tańca do przedstawienia. Zazwyczaj uczniowie ci są bardzo grzeczni, lubią zajmować się spokojnymi zabawami i chętnie zajmują nas rozmową. Czasem wręcz zagadują, próbując uniknąć jakieś aktywności ruchowej.

W takiej sytuacji często mamy do czynienia z zaburzeniami praksji, czyli deficytem planowania motorycznego. Praksja jest to umiejętność planowania i wykonania nowego, niewykonywanego wcześniej zadania ruchowego. Nieprawidłowa, osłabiona praksja, nazywana jest dyspraksją rozwojową. W skrajnych przypadkach, w których dziecko praktycznie nie jest w stanie niczego zaplanować, mówimy o apraksji.

Dziecko z dyspraksją planuje ruchy wolno, mało sprawnie i wykonuje proste czynności w udziwniony sposób, mimo prawidłowego rozwoju intelektualnego i właściwej budowie aparatu mięśniowego. Wciąż skupia się na tym, jak zaplanować dany ruch a więc wolniej nabywa nowe umiejętności.

Rozwijające się dziecko wciąż uczy się nowych, adekwatnych do wieku aktywności ruchowych. Planuje je do czasu, aż je opanuje, czyli czynności staną się umiejętnościami. Umiejętności nie trzeba planować- stają się automatyczne. Jak podawała A. J. Ayres „Planowanie motoryczne jest- w pewnym sensie- najwyższą i najbardziej złożoną formą funkcjonowania dzieci. Ponieważ wymaga świadomej uwagi jest blisko związane z funkcjami psychicznymi i intelektualnymi”[1].

Aby nabywać umiejętności ruchowych musimy mieć prawidłowo zbudowany schemat ciała. Tworzymy go, wykonując różne czynności, a więc im więcej różnorodnych aktywności wykonamy, tym będzie dokładniejszy. Schemat ciała zawiera informacje o poszczególnych częściach naszego ciała: ich wielkości, wadze, położeniu względem innych części ciała i ruchach jakie kiedykolwiek wykonały. Ponadto stanowi bazę informacji o stosunku naszego ciała do środowiska- zawiera dane dotyczące grawitacji i właściwości określonych przedmiotów (struktura, waga).

Stworzenie prawidłowej mapy (schematu) ciała wymaga prawidłowej percepcji bodźców dotykowych, przedsionkowych, proprioceptywnych a także wzrokowych.

Nieprawidłowe funkcjonowanie zmysłu dotyku u dyspraktyków przejawia się najczęściej w trudnościach z określeniem siły i jakości bodźca oraz miejsca jego działania (wiem, że coś mnie dotknęło, ale nie wiem w którym miejscu na przedramieniu, czy ten bodziec był silny czy lekki,  czy to była piłka czy ręka kolegi). Dysfunkcję tę możemy nazwać słabym różnicowaniem dotykowym. Prowadzi ono do budowania niedokładnego schematu ciała, bazującego na niejasnych informacjach dotykowych.

System proprioceptywny pozwala na budowanie schematu ciała w oparciu o informacje z mięśni i stawów. Osoby dyspraktyczne w większym stopniu muszą polegać na wzroku. Wiedzą gdzie mają stopy, ale muszą na nie patrzeć by np. wejść na schodek.

System przedsionkowy łączy informacje z ruchu i grawitacji z bodźcami proprioceptywnymi. Umiejscawia je w otaczającej przestrzeni. Jest szczególnie ważny w kierowaniu ruchem i utrzymaniu prawidłowego napięcia mięśni do wykonania określonego zadania.

Uczeń z dyspraksją:

  • Jest mniej samodzielny od rówieśników w czynnościach samoobsługowych (ubieranie i rozbieranie się, zapinanie i odpinanie guzików, suwaków, wiązanie sznurowadeł, posługiwanie się sztućcami).
  • Często jest „niechlujnie” ubrany: krzywo zapięty, z wystającymi ze spodni fragmentami koszulki, przekręconymi skarpetkami.
  • Ma trudności z utrzymaniem porządku na biurku, w miejscu pracy.
  • Potrafi wykonać daną czynną, ale przy zmianie okoliczności jest bezradny (np. wiąże kokardkę na butach, ale nie potrafi jej zawiązać na warkoczu lalki).
  • Lubi schematyczne zabawy, ma trudności z wymyśleniem nowych. 
  • Mimo włożenia ogromnego wysiłku w pracę nie osiąga sukcesu bo pomija jakiś etap lub dodaje niepotrzebne czynności.
  • Długo przybiera się do wykonania jakieś czynności, ma problem z przechodzeniem od jednej aktywności do drugiej.
  • Obwinia przedmioty za niepowodzenia: brzydko rysuje, bo te kredki są złe.
  • Szybko wpada w złość przy niepowodzeniach, często psując czy uderzając przedmioty, które przyczyniły się do powstania trudności.
  • Może być labilny emocjonalnie, lub zachowywać się jak młodsze dziecko.
  • Często ma niską samoocenę.
  • Ma trudności na nauce pisania, słabiej rysuje.
  • Jest niezdarny, często ma drobne wypadki: potyka się, przewraca, wpada na ściany, przedmioty, ludzi.
  • Niechętnie bierze udział w grach zespołowych, lub jest w nich wyraźnie niezdarny.
  • W zabawie chce być kierownikiem, mówi innym co mają robić, rozdaje role.
  • Ma trudności ze zrozumieniem poleceń słownych dotyczących ruchu, nawet wydawałoby się prostych (połóż się na plecach, głową do okna).
  • Wolniej niż rówieśnicy uczy się nowych zabaw, tańców; nie lubi zajęć ruchowych czy rytmiki.

Jako nauczyciele, chcąc uniknąć frustracji dziecka z dyspraksją i dbając o rozwój jego prawidłowej samooceny, musimy wykazać cierpliwość. Zadania jakie przed nim stawiamy powinny być dostosowane do jego poziomu, aby uchronić je od nadmiaru porażek, które napotyka co chwilę. Unikajmy presji, dawajmy odpowiednią ilość czasu i dzielmy zadania na małe etapy. Zamiast się złościć „dlaczego tego jeszcze nie potrafisz”, pomóżmy by nasz podopieczny miał szanse osiągnąć sukces. Dawajmy wskazówki słowne i wsparcie gdy z czymś sobie nie radzi. Cierpliwie mu asystujmy- poświećmy czas tylko jemu by pomóc w rozwiązaniu niepowodzenia. Pracując nad trudnościami bazujmy na jego mocnych stronach i zainteresowaniach. 

Podsumowując, warto jeszcze raz podkreślić, że trudności w planowaniu motorycznym nie wynikają z przekory, temperamentu, czy predyspozycji intelektualnych. Mają one swoje źródło w złożonym problemie nazywanym przez terapeutów integracji sensorycznej dyspraksją. To zaburzenie w rozwoju procesów sensorycznych, może i z pewnością powinno być poddane terapii SI, która przez poprawę integracji wrażeń dotykowych, przedsionkowych i proprioceptywnych pozwoli kształtować prawidłowy schemat ciała, a ten z kolei przyczyni się do rozwoju prawidłowych praksji. Płynność
i automatyzm ruchowy może zostać osiągnięty jedynie dzięki dobrej integracji sensorycznej.

 


[1] A. Jean Ayres, Dziecko a integracja sensoryczna, wyd. Harmonia Universalis, Gdańsk 2015. 

 

CAPTCHA
Pytanie weryfikujące czy aby na pewno jesteś człowiekiem, zadawane w celu zabezpieczenia przed spamem.
CAPTCHA obrazkowa
Wpisz litery pokazane na obrazku

Szukaj

Formularz wyszukiwania


Popularne Artykuły