W terapii integracji sensorycznej bardzo łatwo wpaść w myślenie, że aby zaproponować dziecku coś nowego, potrzebujemy kolejnego sprzętu. Nowa huśtawka, kolejna platforma, następna lina czy nowy pomysł na tor przeszkód – sam bardzo lubię dobrze wyposażoną salę SI, ale z czasem coraz częściej dochodzę do wniosku, że ważniejsze od tego, ile sprzętu mamy, jest to, ile możliwości potrafimy z niego wydobyć.
Ta sama aktywność może przecież wyglądać zupełnie inaczej po niewielkiej modyfikacji. Możemy zmienić pozycję dziecka, kierunek ruchu, sposób chwytu czy tempo wykonywania zadania, możemy dodać element wymagający kontroli wzrokowej, przenoszenia przedmiotów, zapamiętania sekwencji albo zaplanowania kolejnego działania. Czasami naprawdę niewiele trzeba, żeby dziecko zaczęło doświadczać i ćwiczyć coś zupełnie innego.
I właśnie wokół takiego sposobu myślenia będzie koncentrował się mój wspólny warsztat z Irene Bressan, który odbędzie się 24 października 2026 roku w ramach Międzynarodowej Konferencji Integracji Sensorycznej 2026 organizowanej przez Empis.
Ja nazywam się Emilian Jewuła jestem fizjoterapeutą i terapeutą integracji sensorycznej. Na co dzień pracuję z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, łącząc wiedzę z zakresu integracji sensorycznej, fizjoterapii oraz terapii ruchem. W swojej pracy dużą wagę przywiązuję do praktycznego wykorzystania przestrzeni i sprzętu terapeutycznego oraz do szukania różnych sposobów modyfikowania aktywności w zależności od potrzeb dziecka. Prowadzę również działania edukacyjne dla rodziców, nauczycieli i specjalistów, tworzę materiały edukacyjne i dzielę się wiedzą na temat rozwoju dzieci oraz terapii SI w social mediach jako @panodsensoryki.
A kim jest moja warsztatowa partnerka? Irene Bressan jest włoską terapeutką zajęciową, specjalistką w zakresie integracji sensorycznej w podejściu Ayres Sensory Integration oraz modelu DIR Floortime. Ukończyła m.in. zaawansowane szkolenia z Ayres Sensory Integration oraz certyfikację SIPT na University of Southern California w Los Angeles, a także magisterium z Nauk Rehabilitacyjnych na Uniwersytecie w Weronie. W 2025 roku uzyskała certyfikacjęDIR Expert Training Leader. Na co dzień pracuje z dziećmi z zaburzeniami neurorozwojowymi, zajmując się m.in. integracją sensoryczną i autoregulacją. Prowadzi szkolenia, superwizje kliniczne i kursy online dla specjalistów. Jest współzałożycielką i wieloletnią prezeską Associazione Italiana di Integrazione Sensoriale (SENSiS), a także założycielką ERGOTOiS – projektu łączącego terapię zajęciową z projektowaniem narzędzi i przestrzeni sensorycznych.
Podczas naszego spotkania Irene zajmie się między innymi zagadnieniami modulacji, dyskryminacji oraz praksji. Będzie więc przestrzeń na uporządkowanie i pogłębienie tego, co stoi za reakcjami dziecka i jego sposobem funkcjonowania podczas różnych aktywności. Dla mnie szczególnie ważne jest jednak to, co dzieje się później, ponieważ teoria jest przecież dopiero punktem wyjścia. Później trzeba wejść do sali, spojrzeć na dziecko, spojrzeć na sprzęt i odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co ja właściwie mogę z tym zrobić?”
I właśnie w tym miejscu zaczyna się moja część tego warsztatu.
Nie będziemy pokazywać „kolejnych ćwiczeń” dostaniecie ,,wędkę”
Chcę, żeby ten warsztat był czymś więcej niż prezentacją kilkunastu nowych aktywności. Nie chodzi mi o to, żeby pokazać uczestnikom gotowy schemat: tutaj zróbcie to, potem przejdźcie tutaj, a na końcu wykonajcie jeszcze jedno ćwiczenie. Taką listę można zapisać w zeszycie, ale znacznie ciekawsze jest dla mnie pokazanie, jak z jednej aktywności można stworzyć kilka różnych doświadczeń dla dziecka.
Dlatego podczas warsztatu będziemy wspólnie wykorzystywać różne elementy przestrzeni terapeutycznej – między innymi urządzenia podwieszane, sprzęty terapeutyczne mocowane do ściany oraz sprzęty i pomoce wykorzystywane na podłodze. Ta różnorodność jest tutaj bardzo istotna, ponieważ nie chcemy ograniczyć się do jednego rodzaju sprzętu. Chcemy pokazać, że możliwości znajdują się w całej sali i że odpowiednio wykorzystany sprzęt może stać się punktem wyjścia do bardzo różnych aktywności.
Co możemy zmienić?
Wyobraźmy sobie prostą aktywność na sprzęcie podwieszanym. Możemy zmienić pozycję dziecka albo sposób, w jaki wykonuje ono ruch, możemy dodać cel, do którego ma dotrzeć, przedmioty, które trzeba przenieść, albo element wymagający kontroli wzrokowej. Możemy zmienić tempo, wprowadzić konieczność zapamiętania kolejności czy dołożyć zadanie wymagające zaplanowania kolejnego działania.
I nagle okazuje się, że sprzęt pozostał dokładnie ten sam, ale zadanie jest zupełnie inne.
Podobnie możemy spojrzeć na sprzęty mocowane do ściany czy pomoce wykorzystywane na podłodze. Nie muszą pełnić jednej, z góry określonej funkcji. To, w jaki sposób je wykorzystamy, może zmienić charakter całej aktywności. I właśnie na takich zmianach będziemy pracować podczas warsztatu.
Mała zmiana – inne doświadczenie
To chyba najważniejsza myśl, którą chcielibyśmy zostawić po tym spotkaniu. Mała zmiana może sprawić, że dziecko zaczyna doświadczać albo ćwiczyć coś innego. Nie zawsze potrzebujemy więc wymieniać całej aktywności. Czasami wystarczy zmienić jeden jej parametr.
To trochę jak z dobrze znaną zabawą. Dziecko może wykonywać ją dziesiątki razy, ale jeśli zmienimy sposób jej wykonania, nagle pojawia się nowe wyzwanie. I właśnie dlatego tak ważna jest dla mnie umiejętność modyfikowania aktywności. W terapii SI nie pracujemy przecież z ćwiczeniem – pracujemy z dzieckiem. A to oznacza, że aktywność powinna być czymś elastycznym, czymś, co możemy dopasować do jego aktualnych możliwości, potrzeb i celu, który chcemy osiągnąć.
Cała sala jest naszym narzędziem
Podczas warsztatu będziemy więc patrzeć na salę nie tylko jak na miejsce, w którym znajduje się sprzęt, ale jak na przestrzeń pełną możliwości. Sprzęty podwieszane będą jednym z elementów, sprzęty mocowane do ściany kolejnym, a do tego dojdą aktywności na podłodze, pomoce terapeutyczne i przedmioty, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zupełnie zwyczajne.
Bo czasami najbardziej interesujące rozwiązanie nie polega na tym, żeby dołożyć kolejne urządzenie. Może polegać na tym, żeby inaczej wykorzystać to, co już mamy. I właśnie do takiego patrzenia chcemy zachęcić uczestników.
Dwa doświadczenia i wspólna praktyka
Cieszę się, że mogę prowadzić ten warsztat razem z Irene Bressan, ponieważ dzięki temu możemy połączyć dwie perspektywy. Irene wnosi swoje wieloletnie doświadczenie w pracy terapeutycznej i szkoleniowej oraz wiedzę dotyczącą integracji sensorycznej, a ja będę odpowiadał przede wszystkim za praktyczne przełożenie tych założeń na pracę z aktywnością, ruchem i sprzętem terapeutycznym.
Nie chcemy jednak tworzyć sztywnej granicy: „teraz część Irene, a teraz część Emiliana”. Zależy nam raczej na tym, żeby te dwa elementy cały czas się przeplatały. Teoria ma prowadzić do praktyki, a praktyka ma z kolei prowokować do kolejnych pytań: dlaczego zmiana tej pozycji coś zmienia, co stanie się, jeśli zmienimy kierunek, co możemy zrobić, żeby zwiększyć wymagania, a co, jeśli chcemy je zmniejszyć, co sprawi, że dziecko będzie musiało bardziej zaplanować swoje działanie i co zmieni się, jeśli do aktywności dodamy kolejny element?
To właśnie takie pytania chcemy zadawać podczas warsztatu.
Będziemy próbować, sprawdzać i kombinować
Nie ukrywam, że bardzo zależy mi na tym, żeby ten warsztat był praktyczny. Chcę, żeby uczestnicy mogli nie tylko słuchać, ale przede wszystkim sprawdzać różne rozwiązania w działaniu. Będziemy korzystać ze sprzętu, zmieniać ustawienia, modyfikować aktywności i wspólnie zastanawiać się, co właściwie zmienia się w doświadczeniu dziecka.
Będzie w tym również miejsce na eksperymentowanie. Nie wszystko trzeba przecież wymyślić przy biurku. Czasami dopiero wtedy, kiedy sami wejdziemy w daną aktywność, zmienimy jej element i zobaczymy, jak się z tym czujemy, zaczynamy lepiej rozumieć, co może zmienić się w doświadczeniu dziecka.
Dlatego chcę, żeby podczas naszego spotkania było trochę myślenia, trochę ruchu i trochę ,,kombinowania”, a przede wszystkim dużo świadomego patrzenia na to, co robimy.
Spotkajmy się 24 października w ramach Międzynarodowej Konferencji Integracji Sensorycznej 2026, na praktycznym warsztacie poświęconym właśnie takiemu spojrzeniu na terapię.
Będzie część teoretyczna dotycząca modulacji, dyskryminacji i praksji, będzie praktyka, sprzęt podwieszany, sprzęty mocowane do ściany oraz aktywności z wykorzystaniem wyposażenia podłogowego. Będziemy zmieniać, testować, sprawdzać i wspólnie szukać różnych możliwości, a przede wszystkim zastanawiać się, jak mała zmiana może sprawić, że dziecko zacznie doświadczać albo ćwiczyć coś zupełnie innego.
Bo czasami naprawdę nie trzeba wymyślać czegoś nowego.Czasami wystarczy zmienić jedną rzecz.
Zapisy na warsztatu znajdują się tutaj empis.pl