Linia środkowa ciała to umowna, pionowa oś, która dzieli ciało na prawą i lewą stronę. Przebiega przez środek głowy, nosa, klatki piersiowej, pępka i miednicy. W codziennym funkcjonowaniu rzadko o niej myślimy, bo sprawny układ nerwowy pozwala nam przekraczać ją automatycznie: prawa ręka sięga po przedmiot leżący po lewej stronie, lewa ręka przytrzymuje kartkę, kiedy prawa pisze, oczy płynnie przesuwają się z lewej strony na prawą podczas czytania. Ciało organizuje się tak, żeby ruch był celowy, ekonomiczny i automatyczny.
U dziecka ta umiejętność nie pojawia się od razu jako gotowa funkcja. Rozwija się stopniowo, na bazie wcześniejszych doświadczeń ruchowych, czuciowych, przedsionkowych, proprioceptywnych i wzrokowych. Przekraczanie linii środkowej ciała nie jest, więc tylko „sięganiem ręką na drugą stronę”. Jest widocznym efektem dojrzewania wielu procesów: stabilizacji posturalnej, orientacji w schemacie ciała, koordynacji obustronnej, lateralizacji, planowania ruchu, współpracy półkul mózgowych oraz integracji informacji płynących z obu stron ciała.
W ujęciu integracji sensorycznej Jean Ayres trudności w tym obszarze wiążą się przede wszystkim z integracją przedsionkowo-bilateralną, czyli zdolnością do sprawnego łączenia informacji przedsionkowych, proprioceptywnych, dotykowych i wzrokowych w taki sposób, aby obie strony ciała mogły współpracować. Ayres opisywała wzorzec trudności obejmujący m.in. słabszą koordynację obustronną, problemy z sekwencyjnością ruchów, rytmem, równowagą, różnicowaniem stron prawa-lewa i przekraczaniem linii środkowej ciała.
Rozwój przekraczania linii środkowej zaczyna się dużo wcześniej, niż dziecko usiądzie przy stoliku i zacznie rysować. Już w pierwszych miesiącach życia buduje się podstawa: dziecko uczy się kontroli głowy, stabilizacji tułowia, przenoszenia ciężaru ciała, łączenia rąk w linii środkowej, oglądania własnych dłoni, obracania się, sięgania po zabawkę i stopniowego organizowania ruchu wokół osi ciała. Kiedy niemowlę leży na plecach i zaczyna łączyć dłonie przed sobą, wkładać ręce do buzi, patrzeć na swoje ręce, a później sięgać po zabawkę raz jedną, raz drugą ręką, układ nerwowy uczy się, że ciało ma dwie strony, ale należy do jednej całości. Kiedy dziecko obraca się z pleców na brzuch, podpiera na przedramionach, przenosi ciężar ciała, pełza, czworakuje, siada i zmienia pozycje, jego mózg stale porządkuje informacje o tym, gdzie jest głowa, tułów, kończyny i jak można nimi sterować względem grawitacji.
Bardzo ważnym etapem jest czworakowanie. Nie dlatego, że każde dziecko musi czworakować identycznie i przez określoną liczbę miesięcy, ale dlatego, że naprzemienna praca rąk i nóg, przenoszenie ciężaru ciała, rotacja tułowia i stabilizacja obręczy barkowej tworzą warunki do dojrzewania koordynacji obustronnej. W czworakowaniu prawa i lewa strona ciała nie działają już osobno, ale muszą wejść w rytm, sekwencję i współpracę. To jest bardzo ważna baza dla późniejszego przekraczania linii środkowej, ruchów naprzemiennych, orientacji w przestrzeni, planowania motorycznego i pracy ręki.
W dalszej części artykułu przeczytasz:
Mechanizmy posturalne a funkcje wzrokowe. Znaczenie, badania, ćwiczenia.Rosłonek, E. Akademia Ćwiczę Oko.
Integracja sensoryczna w terapii widzenia. Poradnik dla terapeutów i rodziców. Parakiewicz, A. Akademia Ćwiczę Oko, 2020.
Integracja sensoryczna a przetwarzanie sensoryczne. Podręcznik. Redakcja naukowa: Emich-Widera, E., Palicka, I., Przybyla, O., Kazek, B. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
Wzrok i słuch – zmysły wiodące w uczeniu się w aspekcie integracji sensorycznej. Odowska-Szlachcic, B., Mierzejewska, B. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.
Sensomotoryczna terapia widzenia w praktyce. Rosa, A. Warszawa: PZWL / PWN.
Odruchy, uczenie się i zachowanie. Okno do umysłu dziecka, Goddard Blythe S., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018
Integracja sensoryczna. Teoria, diagnoza, terapia. Zbigniew Przyrowski, Wydawnictwo Sensum Mobile & Empis, 2019 r.
Integracja sensoryczna jest to podświadomy proces neurologiczny, w którym mózg segreguje, rozpoznaje, interpretuje i integruje wrażenia płynące ze zmysłów. Jego zadaniem jest organizacja bodźców dla celowego działania, tzw. reakcji adaptacyjnej. Przykład: siedząc przy stole, bujasz się lekko na krześle. Nagle tracisz nad siedziskiem panowanie i przechylasz się do tyłu. Twój mózg dzięki integracji sensorycznej, kazał […]
Chociaż trudności z przyjmowaniem pokarmów u dzieci są powszechne, mogą mieć różną postać i przede wszystkim różnorodne podłoże. Zachowania żywieniowe, które obserwujemy u dzieci stanowią często wynik złożonej interakcji czynników biologicznych, środowiskowych i oczywiście sensorycznych. W przypadku czynników sensorycznych największą rolę będą odgrywać zaburzenia modulacji sensorycznej, w tym nadmierne reakcje na bodźce sensoryczne, a przede […]
Rozejście kresy białej u dzieci i niemowląt – znaczenie kliniczne, wpływ na kontrolę posturalną oraz implikacje dla terapii integracji sensorycznej.
Rozejście kresy białej (diastasis recti abdominis, DRA) u dzieci jest zjawiskiem stosunkowo częstym, szczególnie w okresie niemowlęcym, gdzie najczęściej ma charakter fizjologiczny. Wraz z wiekiem jego utrzymywanie się może wiązać się z zaburzeniami stabilizacji centralnej oraz kontroli posturalnej.
Pomimo rosnącej liczby badań obrazowych (np. ultrasonograficznych), nadal brakuje jednoznacznych danych dotyczących funkcjonalnych konsekwencji tego zjawiska w populacji pediatrycznej.
Celem artykułu jest przedstawienie aktualnego stanu wiedzy oraz jego integracja z podejściem klinicznym stosowanym w terapii integracji sensorycznej (SI), w którym rozejście kresy białej rozpatrywane jest jako element szerszych zaburzeń posturalnych i sensomotorycznych.
Kresa biała (linea alba) jest strukturą łącznotkankową łączącą mięśnie proste brzucha. Jej integralność warunkuje prawidłowe przenoszenie sił między stronami tułowia, stabilizację centralną, kontrolę posturalną oraz funkcje oddechowe.
Rozejście kresy białej definiuje się jako zwiększenie odległości między mięśniami prostymi brzucha, wynikające z osłabienia i rozciągnięcia struktur powięziowych. W przeciwieństwie do przepukliny nie dochodzi tu do przerwania ciągłości tkanek, lecz do ich niewydolności mechanicznej (Keshwani et al., 2015).
W dalszej części artykułu przeczytasz:
Rozejście kresy białej u dzieci nie stanowi wyłącznie problemu lokalnego. Jest elementem szerszego układu zależności obejmującego kontrolę posturalną, integrację sensoryczną oraz funkcje oralne.
Skuteczna terapia wymaga podejścia interdyscyplinarnego, obejmującego współpracę fizjoterapeutów, terapeutów SI oraz logopedów.
Bibliografia
Zastanawialiście się kiedyś jakie wybrać zajęcia dodatkowe dla dzieci? Wybór takich zajęć dla dziecka z trudnościami w obszarze integracji sensorycznej bywa dla Rodziców dużym wyzwaniem. Często pojawia się pytanie: czy zapisać dziecko na zajęcia sportowe, artystyczne, a może coś bardziej terapeutycznego? Warto pamiętać, że nie każda aktywność będzie odpowiednia dla każdego dziecka, a kluczowe znaczenie […]
Do mojego gabinetu często trafiają dzieci, które mają trudności w nauce szkolnej,
w zachowaniu albo w regulacji emocji. Czasem rodzice zgłaszają, że dziecko jest bardzo ruchliwe, szybko się męczy, nie lubi pisać, niechętnie siada do stolika, ma trudność z koncentracją albo silnie reaguje na codzienne sytuacje. Innym razem pierwszym powodem do szukania pomocy są trudności logopedyczne, słaba koordynacja, niechęć do aktywności ruchowych albo wyraźne napięcie emocjonalne.
Bardzo często to właśnie nauczyciel jako pierwszy zauważa, że coś dziecku po prostu nie przychodzi łatwo. Widzi je codziennie, obserwuje podczas zabawy, pracy stolikowej, zajęć ruchowych, odpoczynku, kontaktów z innymi dziećmi. To nauczyciel nierzadko jako pierwszy sygnalizuje rodzicom, że warto przyjrzeć się trudnościom szerzej – nie tylko od strony edukacyjnej czy wychowawczej, ale również rozwojowej. Czasem rozmowa zaczyna się od pokierowania rodzica do logopedy, czasem od terapeuty integracji sensorycznej, a czasem właśnie od jest mowa o niewyhamowanych odruchach pierwotnych.
Ten temat wciąż dla wielu osób brzmi dość tajemniczo…
Odruchy pierwotne są naturalną częścią wczesnego rozwoju dziecka. Pojawiają się bardzo wcześnie i w pierwszych miesiącach życia pełnią ważną funkcję. Pomagają niemowlęciu reagować na bodźce, organizować napięcie mięśniowe, rozwijać ruch, budować bazę dla kolejnych etapów rozwoju. Z czasem powinny stopniowo wyhamowywać się, a ich miejsce zajmują dojrzalsze reakcje posturalne i coraz lepiej zorganizowane wzorce ruchowe. W podejściu INPP właśnie obecność odruchów po czasie, w którym powinny już ustąpić, traktowana jest jako oznaka niedojrzałości neuromotorycznej.
Jeśli tak się nie dzieje i część odruchów pozostaje aktywna dłużej, dziecko może funkcjonować tak, jakby jego ciało wkładało zbyt dużo energii w samo utrzymanie postawy, równowagi i organizacji ruchu. Wtedy to, co dla jednego dziecka jest zwykłą codziennością, dla innego staje się dużym wysiłkiem. Trudność nie zawsze od razu widać wprost. Często pokazuje się ona dopiero w przedszkolu albo w szkole – przy stoliku, podczas zabaw ruchowych, w trakcie nauki czytania i pisania, przy konieczności skupienia uwagi lub wyhamowania emocji.
Nauczyciel nie musi znać nazw odruchów ani wiedzieć, jak przebiega ich diagnostyka. Nie o to chodzi. Wystarczy uważna obserwacja dziecka w codziennych sytuacjach. To właśnie
w grupie przedszkolnej i klasie bardzo dobrze widać, jak dziecko siedzi, jak się porusza, jak radzi sobie z przekraczaniem linii środka ciała, jak reaguje na hałas, zmianę, dotyk, stres, jak organizuje pracę przy stoliku i jak długo potrafi utrzymać uwagę.
Nauczyciel, jako osoba, która ma realny wpływ na rozwój dziecka – może dostrzec, że jego zachowanie nie jest przypadkowe, ale wynika z tego, jak funkcjonują procesy rozwojowe i integracyjne.
To ważne, bo dziecko z niewyhamowanymi odruchami pierwotnymi bardzo często nie jest tym, które „nie chce”. Znacznie częściej jest to dziecko, które bardzo chce, ale jego ciało nie daje mu wystarczającego wsparcia.
W dalszej części artykułu dowiesz się:
Za trudnościami szkolnymi nie zawsze stoi brak chęci. Za trudnym zachowaniem nie zawsze stoi zła wola. Za nadmierną ruchliwością nie zawsze stoi „niegrzeczność”. Czasem dziecko od dłuższego czasu próbuje poradzić sobie z ciałem, które nie daje mu jeszcze wystarczającego poczucia stabilności, bezpieczeństwa i organizacji.
I właśnie dlatego rola nauczyciela jest tak ważna. Nie dlatego, że ma wszystko wiedzieć, ale dlatego, że może zauważyć. Może połączyć różne drobne sygnały w jedną całość. Może nazwać obserwację i delikatnie przekazać ją rodzicom. A czasem to właśnie od takiej spokojnej, uważnej rozmowy zaczyna się droga do realnej pomocy dziecku.
Bibliografia:
Zapraszam na www.inpp.pl oraz IG: @INPP_POLSKA
Większość z nas posiada w domu telewizory, które co jakiś czas wymieniamy na nowsze modele, bo postęp technologiczny co chwilę nas do tego zachęca. Kiedyś telewizor nie miał pilota, wszystko obsługiwaliśmy ręcznie – dzisiaj, każdy ma pilota, większość funkcję SMART i wystarczy dobrze zaprogramować, żeby działał i sam wiedział wszystko co ma zrobić zgodnie z […]
Z dumą informujemy, że po raz kolejny jesteśmy oficjalnym partnerem i patronem medialnym prestiżowej i wyjątkowej Międzynarodowej Konferencji SI, a w jej ramach poraz pierwszy konkursu EMPIS Sensory Awards 2026 – jedynego w Polsce wyróżnienia, które w tak kompleksowy sposób docenia osoby i placówki codziennie zmieniające życie dzieci dzięki terapii integracji sensorycznej. Konkurs powstał z […]
Wyjątkowe miejsce w internecie dla terapeutów zaburzeń Integracji Sensorycznej, jak również dla rodziców szukających porad i pomocy w wychowywaniu swoich maluchów.