Dzieci jedzą różnie, niektóre uwielbiają jeść, inne zawsze, kiedy mają do wyboru zabawę lub posiłek, wybierają zabawę. Niektóre mają ogromny apetyt, inne zjadają małe porcje i zgłaszają, że się najadły. Część dzieci ma bardzo różnorodną dietę, inne natomiast jedzą wybiórczo. Wybiórczość, którą prezentują może mieć różnorodne podłoże. Czasami to tylko etap rozwojowy, czyli neofobia, która […]
Do mojego gabinetu często trafiają dzieci, które mają trudności w nauce szkolnej,
w zachowaniu albo w regulacji emocji. Czasem rodzice zgłaszają, że dziecko jest bardzo ruchliwe, szybko się męczy, nie lubi pisać, niechętnie siada do stolika, ma trudność z koncentracją albo silnie reaguje na codzienne sytuacje. Innym razem pierwszym powodem do szukania pomocy są trudności logopedyczne, słaba koordynacja, niechęć do aktywności ruchowych albo wyraźne napięcie emocjonalne.
Bardzo często to właśnie nauczyciel jako pierwszy zauważa, że coś dziecku po prostu nie przychodzi łatwo. Widzi je codziennie, obserwuje podczas zabawy, pracy stolikowej, zajęć ruchowych, odpoczynku, kontaktów z innymi dziećmi. To nauczyciel nierzadko jako pierwszy sygnalizuje rodzicom, że warto przyjrzeć się trudnościom szerzej – nie tylko od strony edukacyjnej czy wychowawczej, ale również rozwojowej. Czasem rozmowa zaczyna się od pokierowania rodzica do logopedy, czasem od terapeuty integracji sensorycznej, a czasem właśnie od jest mowa o niewyhamowanych odruchach pierwotnych.
Ten temat wciąż dla wielu osób brzmi dość tajemniczo…
Odruchy pierwotne są naturalną częścią wczesnego rozwoju dziecka. Pojawiają się bardzo wcześnie i w pierwszych miesiącach życia pełnią ważną funkcję. Pomagają niemowlęciu reagować na bodźce, organizować napięcie mięśniowe, rozwijać ruch, budować bazę dla kolejnych etapów rozwoju. Z czasem powinny stopniowo wyhamowywać się, a ich miejsce zajmują dojrzalsze reakcje posturalne i coraz lepiej zorganizowane wzorce ruchowe. W podejściu INPP właśnie obecność odruchów po czasie, w którym powinny już ustąpić, traktowana jest jako oznaka niedojrzałości neuromotorycznej.
Jeśli tak się nie dzieje i część odruchów pozostaje aktywna dłużej, dziecko może funkcjonować tak, jakby jego ciało wkładało zbyt dużo energii w samo utrzymanie postawy, równowagi i organizacji ruchu. Wtedy to, co dla jednego dziecka jest zwykłą codziennością, dla innego staje się dużym wysiłkiem. Trudność nie zawsze od razu widać wprost. Często pokazuje się ona dopiero w przedszkolu albo w szkole – przy stoliku, podczas zabaw ruchowych, w trakcie nauki czytania i pisania, przy konieczności skupienia uwagi lub wyhamowania emocji.
Nauczyciel nie musi znać nazw odruchów ani wiedzieć, jak przebiega ich diagnostyka. Nie o to chodzi. Wystarczy uważna obserwacja dziecka w codziennych sytuacjach. To właśnie
w grupie przedszkolnej i klasie bardzo dobrze widać, jak dziecko siedzi, jak się porusza, jak radzi sobie z przekraczaniem linii środka ciała, jak reaguje na hałas, zmianę, dotyk, stres, jak organizuje pracę przy stoliku i jak długo potrafi utrzymać uwagę.
Nauczyciel, jako osoba, która ma realny wpływ na rozwój dziecka – może dostrzec, że jego zachowanie nie jest przypadkowe, ale wynika z tego, jak funkcjonują procesy rozwojowe i integracyjne.
To ważne, bo dziecko z niewyhamowanymi odruchami pierwotnymi bardzo często nie jest tym, które „nie chce”. Znacznie częściej jest to dziecko, które bardzo chce, ale jego ciało nie daje mu wystarczającego wsparcia.
W dalszej części artykułu dowiesz się:
Za trudnościami szkolnymi nie zawsze stoi brak chęci. Za trudnym zachowaniem nie zawsze stoi zła wola. Za nadmierną ruchliwością nie zawsze stoi „niegrzeczność”. Czasem dziecko od dłuższego czasu próbuje poradzić sobie z ciałem, które nie daje mu jeszcze wystarczającego poczucia stabilności, bezpieczeństwa i organizacji.
I właśnie dlatego rola nauczyciela jest tak ważna. Nie dlatego, że ma wszystko wiedzieć, ale dlatego, że może zauważyć. Może połączyć różne drobne sygnały w jedną całość. Może nazwać obserwację i delikatnie przekazać ją rodzicom. A czasem to właśnie od takiej spokojnej, uważnej rozmowy zaczyna się droga do realnej pomocy dziecku.
Bibliografia:
Zapraszam na www.inpp.pl oraz IG: @INPP_POLSKA
Kiedy mówimy o trudnościach z koncentracją uwagi, najczęściej wyobrażamy sobie dziecko z zaburzeniami rozwojowymi, niepełnosprawnościami, zaburzeniami przetwarzania sensorycznego, uszkodzeniami centralnego układu nerwowego czy dysleksją rozwojową – w takim przypadku wymagana jest specjalistyczna terapia. Mogą one jednak dotyczyć również uczniów bez diagnoz czy opinii. Co więcej, trudności z koncentracją są jednym z najczęstszych problemów, z którymi […]
Współczesne dzieci coraz rzadziej mają okazję do swobodnego, wielozmysłowego kontaktu z naturą. Ograniczona przestrzeń, tempo życia oraz długie miesiące jesienno-zimowe sprawiają, że doświadczenia sensoryczne bywają ubogie i mało różnorodne. Odpowiedzią na te potrzeby jest Sensobus – innowacyjny projekt mobilnych zajęć sensorycznych, który przywozi naturę bezpośrednio do przedszkoli, żłobków i szkół. Czym jest Sensobus? Sensobus to […]
Rozwój sensoryczny dziecka w wieku przedszkolnym stanowi fundament jego codziennego funkcjonowania w grupie, uczenia się oraz regulacji zachowania. To, w jaki sposób dziecko odbiera i organizuje bodźce z otoczenia wpływa bezpośrednio na jego zdolność do koncentracji, utrzymania pozycji siedzącej, współpracy z rówieśnikami oraz podejmowania zadań stolikowych.
W praktyce przedszkolnej widzimy to bardzo wyraźnie. Jedno dziecko bez trudności siedzi przy stoliku, na dywanie podczas zajęć w kole przez kilkanaście minut, inne wierci się, kładzie na blacie, podłodze podpiera głowę lub co chwilę wstaje. Nie musi to oznaczać braku chęci czy motywacji. Często jest to sygnał, że organizm dziecka potrzebuje większej ilości ruchu, zmiany pozycji lub dodatkowych doświadczeń czuciowych, aby móc efektywnie funkcjonować.
Jako nauczyciel wychowania przedszkolnego pracujący w grupie dzieci w różnym wieku zdecydowałam się wprowadzić aktywności sensoryczne na stałe do codziennego planu dnia. Nie było to jednorazowe, był to proces – oparty na obserwacji dzieci, analizie ich potrzeb oraz stopniowym dostosowywaniu działań. Z czasem zaczęłam zauważać wyraźne zmiany: dzieci były bardziej skupione podczas zajęć stolikowych, w kole, łatwiej przechodziły między aktywnościami, rzadziej dochodziło do konfliktów wynikających z napięcia czy zmęczenia.
Jednocześnie szybko przekonałam się, że nie istnieje jeden uniwersalny zestaw aktywności odpowiedni dla każdej grupy. Wszystko zależy od dzieci, ich temperamentu, poziomu energii, potrzeb ruchowych oraz aktualnego etapu rozwoju. Dlatego wprowadzanie aktywności sensorycznych wymaga elastyczności i uważnej obserwacji, a nie sztywnego schematu.
Wprowadzanie aktywności sensorycznych do codziennej pracy w grupie przedszkolnej nie oznacza organizowania „terapii” w sali. To raczej świadome wzbogacanie środowiska edukacyjnego o doświadczenia, które wspierają regulację, koncentrację i gotowość do działania. Dziecko w wieku przedszkolnym uczy się przede wszystkim poprzez ciało – przez ruch, dotyk, manipulowanie, zmianę pozycji i eksperymentowanie z przestrzenią. Im bogatsze i bardziej różnorodne doświadczenia sensoryczne, tym większa szansa na harmonijny rozwój funkcjonowania w grupie.
Ruch jest podstawowym narzędziem organizacji dziecka. Krótkie, ale regularne aktywności ruchowe pomagają dzieciom „ustawić” ciało i poziom energii przed zajęciami stolikowymi, w kole.
W mojej grupie dobrze sprawdzały się:
chodzenie po wyznaczonej linii (można nakleić taśmę malarską),
stanie na jednej nodze w formie zabawy („kto dłużej jak flaming?”),
turlanie się po materacu,
proste tory przeszkód,
zabawy w zwierzęta (chód niedźwiedzia, kraba, żabki).
Zauważyłam, że po takiej aktywności dzieci łatwiej przechodziły do pracy przy stolikach. Potrzeba ruchu była częściowo zaspokojona, a ciało bardziej „zorganizowane”
Dzieci w wieku przedszkolnym bardzo często potrzebują silniejszych bodźców czuciowych, aby poczuć swoje ciało. Nie chodzi o intensywność, ale o jakość doświadczenia.
W codziennej praktyce wykorzystywałam:
przenoszenie książek lub pudełek,
„pchanie ściany” jako krótką przerwę,
zabawy w „kanapkę” (delikatny docisk przez materac),
przeciąganie liny.
Takie aktywności nie tylko wzmacniają mięśnie posturalne, ale przede wszystkim pomagają dzieciom wyciszyć się i lepiej kontrolować swoje ciało.
Zwykłe zajęcia plastyczne mogą stać się wartościowym doświadczeniem sensorycznym, jeśli pozwolimy dzieciom naprawdę doświadczać materiału.
W mojej grupie stałym elementem było:
malowanie palcami,
zabawy w masach plastycznych (masa solna, piankolina, ciastolina),
przesypywanie kaszy, ryżu, fasoli,
malowanie na folii stretch,
rysowanie w piasku, soli, kaszy.
Dzieci, które miały trudność z koncentracją, często właśnie przy takich aktywnościach potrafiły pracować najdłużej. Kontakt z materiałem działał regulująco i organizująco.
Jednocześnie należy pamiętać, że nie każde dziecko od razu będzie gotowe na bezpośredni kontakt z masą czy farbą. Jeśli dziecko nie chce dotykać materiału, malować palcami lub reaguje wyraźnym dyskomfortem, nie należy go zmuszać. Zamiast tego warto zaproponować alternatywę – użycie pędzla, wałka, rękawiczki, łyżki, patyczka czy innego narzędzia pośredniczącego. Stopniowe oswajanie z materiałem, w tempie dostosowanym do dziecka, buduje poczucie bezpieczeństwa i zwiększa szansę na późniejsze poszerzanie doświadczeń sensorycznych.
Proste masażyki w parach, zabawy w „rysowanie na plecach”, rolowanie piłeczką sensoryczną czy delikatne szczotkowanie dłoni mogą być elementem wyciszenia po intensywnej aktywności.
Wprowadzenie stałego rytuału – na przykład krótkiego masażu dłoni przed leżakowaniem – w mojej grupie znacząco poprawiło przejście do odpoczynku.
Jednym z najważniejszych elementów okazały się krótkie, zaplanowane przerwy ruchowe. Zaczęłam wprowadzać 2–3 minutowe aktywności w określonych momentach dnia.
To mógł być:
szybki zestaw podskoków,
przeciąganie się,
krótka sekwencja ruchowa przy muzyce,
ćwiczenie równoważne.
Efekt? Mniej napięcia, mniej konfliktów i większa gotowość do dalszej pracy.
W dalszej części artykułu przeczytasz o:
Wzrok to jeden z kluczowych zmysłów, który pozwala dziecku poznawać świat, orientować się w przestrzeni i rozumieć otoczenie. To dzięki niemu dziecko obserwuje, naśladuje, planuje ruch, uczy się przez zabawę i doświadczenie. Sprawnie funkcjonujący system wzrokowy ma ogromne znaczenie dla koncentracji, koordynacji ruchowej, organizacji działania oraz gotowości do nauki. Trudności w obszarze wzroku nie zawsze […]
Prawidłowy słuch nie zawsze oznacza, że dziecko odpowiednio reaguje na polecenia, zapamiętuje, to co usłyszało lub rozumie polecenia słowne. Dziecko może mieć prawidłowy wynik badania słuchu, a mimo to mieć trudność z tym, jak mózg porządkuje i interpretuje dźwięki — szczególnie mowę w hałasie. W praktyce szkolnej lub przedszkolnej wygląda to czasem jak brak koncentracji, […]
Jak funkcjonuje dziecko z nadwrażliwością dotykową w przedszkolu i szkole? Dziecko z nadwrażliwością dotykową bardzo rzadko „wyróżnia się” jednym, spektakularnym zachowaniem. Znacznie częściej jego trudności ujawniają się w serii drobnych, powtarzalnych reakcji, które w ciągu dnia szkolnego lub przedszkolnego stopniowo narastają. To właśnie ta kumulacja mikrosytuacji sprawia, że funkcjonowanie dziecka bywa postrzegane jako trudne, chaotyczne […]
Wyjątkowe miejsce w internecie dla terapeutów zaburzeń Integracji Sensorycznej, jak również dla rodziców szukających porad i pomocy w wychowywaniu swoich maluchów.