Propriocepcja – zmysł ruchu i pozycji ciała

Propriocepcja, nazywana również czuciem głębokim lub zmysłem ruchu, została opisana już w XIX wieku (Bell, Sherrington), a dziś wiemy, że odgrywa kluczową rolę w organizacji zachowania. Receptory proprioceptywne mieszczą się w:

  • mięśniach (wrzecionka mięśniowe),
  • ścięgnach (narządy Golgiego),
  • torebkach stawowych i więzadłach.

Informują one o:

  • ułożeniu poszczególnych części ciała względem siebie,
  • stopniu napięcia i rozciągnięcia mięśni,
  • sile wykonywanego ruchu,
  • prędkości i kierunku przemieszczeń.

Impulsy proprioceptywne biegną przez rdzeń kręgowy do pnia mózgu, móżdżku, wzgórza, a dalej do kory mózgowej. Większość tych procesów zachodzi poza naszą świadomością, ale ich efekt widzimy każdego dnia: dziecko potrafi nalać wodę do szklanki, zapiąć suwak bez patrzenia, trafić łyżką do ust, przebiec po krawężniku, nie spadając.

Propriocepcja – obok bodźców przedsionkowych i dotykowych – ma również istotny wpływ na poziom pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego. Wrażenia płynące z ucisku, „ciężkiej pracy mięśni” docierają m.in. do tworu siatkowatego i struktur układu limbicznego, modulując działanie neurotransmiterów (noradrenaliny, adrenaliny, serotoniny, GABA). Dlatego właśnie głęboki ucisk, dźwiganie, mocne przytulanie mogą uspokajać, organizować zachowanie.

Kiedy ten system działa nieprawidłowo – szczególnie na poziomie modulacji – pojawiają się charakterystyczne wzorce zachowania.

Czym jest podwrażliwość proprioceptywna?

W modelu zaburzeń przetwarzania sensorycznego L.J. Miller podwrażliwość (podreaktywność) sensoryczna oznacza, że:

  • bodźce docierają do układu nerwowego, ale są zbyt słabo rejestrowane i/lub zbyt silnie hamowane,
  • reakcje na nie są słabsze, opóźnione lub nie pojawiają się wcale,
  • zachowanie dziecka ma charakter raczej bierny, „spowolniony”, z tendencją do ignorowania części doznań.

W odniesieniu do propriocepcji mówimy o dziecku, które:

  • „słabo czuje” swoje ciało,
  • ma kłopot z oceną siły ruchu,
  • potrzebuje znacznie silniejszych bodźców (większego nacisku, większej dawki ruchu), aby w ogóle „zarejestrować”, co dzieje się z jego ciałem.

Nie u każdego dziecka z podwrażliwością proprioceptywną od razu zobaczymy „szalone” poszukiwanie wrażeń. U części będzie to przeważnie bierność, u innych – połączone z podwrażliwością intensywne poszukiwanie wrażeń proprioceptywnych (skakanie, zderzanie się, gryzienie, siłowanie, „wdzieranie się na innych”). W obu przypadkach problem bazowy jest ten sam – niewłaściwa modulacja informacji płynących z mięśni i stawów.

Jak działa dziecko z podwrażliwością proprioceptywną?

1. Brak reakcji na wiele bodźców z ciała

Dziecko:

  • słabo reaguje na ból: nie płacze przy drobnych urazach, nie zgłasza, że się uderzyło; rodzice mówią: „nawet nie zauważył, że rozbił kolano”,
  • nie czuje niewygodnej pozycji: potrafi długo siedzieć lub leżeć w ułożeniu dla większości osób męczącym (np. zwinięte, skręcone),
  • ignoruje sygnały zmęczenia mięśni: „może biegać bez końca”, ale nie dlatego, że ma świetną kondycję, tylko dlatego, że układ nerwowy słabo rejestruje sygnały przeciążenia.

W niemowlęctwie mogą to być dzieci określane jako „niewymagające, idealne” – rzadko płaczą, „same się sobą zajmują”, nie domagają się noszenia, zabawy, ale także mało eksplorują.

2. Kłopoty z dawkowaniem siły

Typowe obserwacje:

  • ściska za mocno kredki, długopis, sztućce,
  • zbyt mocno uderza, zamyka drzwi, rzuca klockiem „jak kamieniem”,
  • przy zabawie z rówieśnikami przekracza granice: przytula zbyt mocno, popycha, siada na innych dzieciach, nie wyczuwając, że sprawia ból,
  • trudno mu dobrać siłę do zadania: albo wciska coś za lekko i nic się nie dzieje, albo tak mocno, że psuje.

W piśmie często widzimy:

  • bardzo mocny nacisk ołówka (przebijanie kartki),
  • albo przeciwnie – ślad tak słaby, że ledwo widoczny, litery „rozmazane”.

To nie jest „niechlujstwo” – to zaburzone czucie siły i napięcia mięśniowego.

3. Słabsza świadomość schematu ciała

Schemat ciała kształtuje się w dużej mierze na bazie doświadczeń proprioceptywnych. Dziecko z podwrażliwością proprioceptywną:

  • ma trudność z odtworzeniem pozycji pokazanej przez dorosłego (naśladowanie ruchu, ułożenia rąk, palców),
  • myli strony ciała, szczególnie bez wzrokowej podpowiedzi,
  • nie wie, gdzie dokładnie znajduje się jego ręka czy noga, gdy nie patrzy – „szuka” ich wzrokiem,
  • gorzej wypada w zadaniach typu: dotknij łokcia bez patrzenia, ułóż ręce tak jak ja, zrób „pajacyka”.

W późniejszym wieku przekłada się to na:

  • niezgrabność ruchową,
  • trudności w koordynacji skomplikowanych sekwencji ruchowych (sport, taniec, w-f),
  • problemy z pisaniem, rysowaniem, czynnościami samoobsługowymi (zapinanie, wiązanie).

4. Opóźniony rozwój umiejętności ruchowych i samoobsługowych

Podwrażliwość proprioceptywna często współwystępuje z obniżonym napięciem mięśniowym. W kolejnych etapach rozwojowych widzimy:

  • niechęć do raczkowania, czołgania, wspinania się,
  • późniejsze, „proszone” rozwijanie umiejętności: zapinanie guzików, wiązanie sznurowadeł, posługiwanie się sztućcami, samodzielne ubieranie,
  • trudności w nauczeniu się jazdy na rowerze, hulajnodze, łyżwach,
  • mniejszą sprawność w grach zespołowych – problem z łapaniem piłki, z mierzeniem ruchów do tempa i przestrzeni.

Na poziomie klasy szkolnej często słyszymy: „on jest ślamazarny, wszystko robi wolno, niezgrabnie”, „ona ciągle coś upuszcza, rozlewa, potrąca”.

Podwrażliwość proprioceptywna a poszukiwanie wrażeń

W praktyce klinicznej bardzo rzadko widzimy „czystą” podwrażliwość bez elementów poszukiwania. Wiele dzieci:

  • słabo rejestruje sygnały z mięśni i stawów,
  • dlatego intuicyjnie szuka silniejszych bodźców, które „przebiją się” przez mechanizmy hamowania.

Wówczas obserwujemy:

  • ciągłe skakanie z wysokości, zeskakiwanie z mebli,
  • rzucanie się na poduszki, materac, innych domowników,
  • zamiłowanie do siłowania się, przepychanek, zapasów,
  • gryzienie twardych przedmiotów (ołówki, kredki, kołnierzyki, rękawy),
  • dźwiganie i taszczenie ciężkich rzeczy „dla zabawy”,
  • ciasne owijanie się kocem, wpychanie się w ciasne przestrzenie (między meble, materace).

Z zewnątrz wygląda to często jak nadpobudliwość ruchowa lub zachowania agresywne. W rzeczywistości jest to sposób dziecka na samoregulację – próba doprowadzenia układu nerwowego do poziomu pobudzenia, przy którym w ogóle „czuje swoje ciało” i potrafi się skupić.

Obraz kliniczny w różnych okresach rozwoju

Niemowlę i małe dziecko

Możliwe obserwacje:

  • „idealne niemowlę”: mało płacze, śpi długo, nie domaga się aktywności ruchowej ani bliskiego kontaktu,
  • słabe protesty przy dyskomforcie (mokro, niewygodnie),
  • małe zainteresowanie własnymi stopami, dłońmi – mniej wkładania rąk do buzi, mniej „badań” własnego ciała,
  • słabsze podpieranie się, późniejsze obracanie na boki, siadanie, wstawanie,
  • podczas trzymania na rękach dziecko „przelewa się”, nie „współpracuje” mięśniowo.

Już na tym etapie można dostrzec, że dziecko ma mniej własnej inicjatywy ruchowej i wymaga większej aktywizacji ze strony dorosłego.

Wiek przedszkolny

Typowe sygnały:

  • niechęć do zabaw konstrukcyjnych wymagających precyzyjnych działań (budowle z klocków łatwo się rozpadają),
  • szybkie męczenie się przy rysowaniu, lepieniu, nawlekaniu,
  • trudności z nauką jazdy na rowerku, hulajnodze,
  • częste potykania się, zderzanie z meblami, framugami – „on zawsze gdzieś wlezie”,
  • dziecko albo „rozpędzone i wali w innych”, albo „przyklejone do krzesła”, unika aktywnych zabaw z rówieśnikami.

Wiek szkolny

Do wcześniej opisanych cech dochodzą:

  • problemy grafomotoryczne: brzydkie, męczące pismo, trudność w utrzymaniu równomiernej wielkości i nacisku,
  • pogorszenie jakości pisma w miarę trwania lekcji (zmęczenie mięśni przy słabym sprzężeniu zwrotnym z proprioceptorów),
  • trudności na wf – dziecko jest wolniejsze, „nie nadąża”, unika udziału w grach, wybierane jako ostatnie do drużyn,
  • nieporządek na biurku i w piórniku; problemy z organizacją przestrzeni pracy,
  • ciągłe „wiercenie się” lub przeciwnie – apatyczne siedzenie i brak gotowości do działania.

W zachowaniu społecznym:

  • bywa odbierane jako „gapowate”, „niezdarne”, „mało zaradne”,
  • może wycofywać się z aktywności grupowych z powodu powtarzających się niepowodzeń ruchowych.

Podwrażliwość proprioceptywna a inne diagnozy

Nie „lenistwo” i nie „brak motywacji”

Dziecko, które:

  • wolno się ubiera,
  • nieustannie coś upuszcza,
  • „nie chce” samodzielnie wiązać butów,

często bywa oceniane jako leniwe, niechętne do wysiłku. Tymczasem przy podwrażliwości proprioceptywnej:

  • każda czynność motoryczna jest obiektywnie trudniejsza,
  • układ nerwowy nie daje wystarczającej ilości informacji zwrotnych, które mogłyby służyć do szybkiego uczenia się,
  • dziecko doświadcza serii niepowodzeń i zaczyna ich unikać.

Różnicowanie z ADHD

Dziecko, które stale biega, skacze, wchodzi na meble, może wyglądać jak dziecko z ADHD. W zaburzeniach modulacji proprioceptywnej:

  • ruch często ma funkcję samoregulacyjną (dostarczenie bodźców proprioceptywnych),
  • po intensywnym wysiłku (skakanie, siłowanie) dziecko może lepiej się skupić, być spokojniejsze,
  • nadruchliwość bywa selektywna (wiadomo, przy jakich sytuacjach się nasila – np. w przerwach, na korytarzu, podczas czekania).

W ADHD często widzimy globalne zaburzenia kontroli uwagi i hamowania reakcji; w samych zaburzeniach integracji sensorycznej tło jest inne – niewłaściwe przetwarzanie bodźców, choć z zewnątrz zachowanie może być podobne.

Co powinno zaniepokoić rodzica lub nauczyciela?

Warto skonsultować się ze specjalistą integracji sensorycznej, jeśli:

  • dziecko wydaje się „nie czuć” swojego ciała – często się uderza, nie zauważa otarć, reaguje słabo na ból,
  • ma wyraźne kłopoty z oceną siły – za mocno ściska, uderza, rzuca,
  • jest niezgrabne ruchowo, niezależnie od wieku i doświadczenia (jednakowo „nieporadne” w nowych i dobrze znanych zadaniach),
  • bardzo wolno opanowuje czynności samoobsługowe, mimo dobrego rozumienia poleceń i przeciętnej lub wyższej inteligencji,
  • nie potrafi naśladować prostych układów ruchowych (zwłaszcza bez patrzenia na własne ciało),
  • ma znaczne trudności grafomotoryczne, szybko się męczy przy pisaniu.

Takie objawy nie muszą oznaczać wyłącznie zaburzeń integracji sensorycznej, ale są silnym wskaźnikiem, że warto ocenić funkcjonowanie systemu proprioceptywnego i mechanizmów modulacji sensorycznej.

Zakończenie

Podwrażliwość proprioceptywna jest specyficznym profilem zaburzeń modulacji sensorycznej, w którym układ nerwowy:

  • zbyt słabo rejestruje informacje z mięśni i stawów,
  • nie dostarcza mózgowi „wyraźnego obrazu” ciała,
  • wymusza na dziecku bierne wycofanie albo intensywne poszukiwanie wrażeń.

W efekcie pojawiają się:

  • trudności w rozwoju ruchowym i samoobsłudze,
  • niezgrabność i problemy w zakresie koordynacji,
  • zaburzenia w planowaniu i kontroli ruchu,
  • a w konsekwencji problemy emocjonalne i społeczne wynikające z serii niepowodzeń.

Zrozumienie, że u podłoża wielu codziennych „kłopotów” z dzieckiem leży sposób, w jaki jego mózg przetwarza informacje z ciała, pozwala inaczej spojrzeć na jego zachowanie. Zamiast oczekiwać „więcej wysiłku” czy „większej motywacji”, zaczynamy szukać takich form aktywności, które:

  • dostarczą odpowiedniej jakości i ilości bodźców proprioceptywnych,
  • pomogą ukształtować lepszy schemat ciała,
  • poprawią mechanizmy modulacji sensorycznej,
  • staną się bazą dla rozwoju sprawności ruchowej, uwagi i uczenia się.

To właśnie jest zadaniem dobrze prowadzonej terapii integracji sensorycznej. Więcej o ćwiczeniach na propriocepcję znajdziesz na naszym portalu sprawdź np w artykule o ćwiczeniach z Lycrą. Jeśli masz pytania lub wątpliwości, zapraszamy na nasze forum SI, gdzie na Twoje pytania odpowiedzą eksperci SI.