W gabinecie często spotykam dzieci, o których dorośli mówią: „on się o wszystko złości”, „ona wszystkiego się boi”, „szybko się odpala”, „nie potrafi się skupić”, „źle reaguje na hałas”, „przesadza”.
Z zewnątrz wygląda to jak problem z zachowaniem. W praktyce terapeuty integracji sensorycznej
i terapeuty INPP bardzo często widać jednak, że pod tym zachowaniem stoi coś więcej – układ nerwowy, który po prostu sobie nie radzi ze światem.
Jednym z czynników, które warto wtedy brać pod uwagę, jest niewyhamowany odruch Moro. To nie jest wyjaśnienie wszystkich trudności dziecka i nie każdy objaw wynika właśnie z tego odruchu, ale w wielu przypadkach jest to ważny element obrazu klinicznego, który pomaga lepiej zrozumieć zachowanie dziecka, jego reakcje na bodźce i trudności w codziennym funkcjonowaniu.
W dalszej części artykułu przeczytasz: