Sala przedszkolna to miejsce, w którym dzieci spędzają dużą część dnia. Bawią się, uczą, odpoczywają i pracują w grupie. Dlatego jej urządzenie ma znaczenie nie tylko dla wyglądu pomieszczenia, ale też dla codziennego funkcjonowania dzieci.
W sali łatwo zgromadzić zbyt wiele rzeczy. Kolorowe plansze, dekoracje, zabawki, książki i pomoce mogą sprawić, że otoczenie staje się bardzo intensywne. Dla części dzieci taka liczba bodźców może być męcząca. Dlatego warto przyjrzeć się temu, czy sala odpowiada na potrzeby całej grupy.
Czy wszystko musi być widoczne?
W salach przedszkolnych często wykorzystuje się każdą wolną ścianę. Pojawiają się plansze, dekoracje, napisy, ilustracje i pomoce związane z aktualnym tematem.
Nie wszystko musi jednak wisieć jednocześnie. Część plansz można zmieniać w zależności od tego, czym aktualnie zajmuje się grupa. Nie trzeba też zapełniać każdej wolnej powierzchni.
Spokojny fragment ściany może być równie potrzebny jak dekoracja. Szczególnie warto zwrócić uwagę na to, co znajduje się na wysokości wzroku dzieci. To właśnie te elementy są przez nie najbardziej zauważalne.
Przed dodaniem kolejnej dekoracji dobrze zadać sobie pytanie: czy jest ona teraz potrzebna?
Czasem najlepszą zmianą będzie zdjęcie kilku rzeczy.
Otwarta półka nie zawsze ułatwia wybór
Otwarte półki pozwalają dzieciom samodzielnie korzystać z zabawek i pomocy. To dobre rozwiązanie, jeśli liczba rzeczy jest rozsądna.
Kiedy na półkach znajduje się zbyt dużo przedmiotów, wybór może stać się trudniejszy. Dziecko widzi wiele możliwości i nie zawsze wie, po co sięgnąć.
Nie wszystko musi być więc dostępne przez cały czas. Część zabawek i pomocy można wymieniać. Na półkach zostają te, z których dzieci korzystają najczęściej. Pozostałe można przechowywać poza główną częścią sali i wyciągać wtedy, gdy są potrzebne.
Pomagają też proste oznaczenia. Zdjęcie, symbol lub rysunek na pudełku może pokazać, gdzie znajdują się klocki czy puzzle i gdzie należy je później odłożyć.
Takie rozwiązania ułatwiają dziecku samodzielne działanie.
Hałas również wpływa na komfort dzieci
W sali przedszkolnej nie da się uniknąć dźwięków. Dzieci rozmawiają, śmieją się, bawią i poruszają.
Problemem może być jednak ciągły hałas i pogłos. Twarde powierzchnie, przesuwane krzesła i duża liczba osób mówiących jednocześnie sprawiają, że dźwięki odbijają się od ścian i podłogi. Wtedy dzieci mówią coraz głośniej, a nauczyciel również musi podnosić głos.
Warto sprawdzić, czy można ograniczyć pogłos. Pomocne mogą być dywany, filcowe podkładki pod nogi stołów i krzeseł ograniczają również hałas powstający podczas ich przesuwania.
Nie zawsze potrzebne są duże zmiany. Czasem wystarczy kilka prostych rozwiązań.
Czytelny układ sali pomaga dzieciom
Dzieci łatwiej odnajdują się w pomieszczeniu, w którym poszczególne miejsca mają swoje przeznaczenie. Nie trzeba specjalnie dzielić sali, wystarczy czytelny układ.
Przy stolikach mogą odbywać się aktywności wymagające skupienia. Dywan może służyć do czytania, rozmów i zabaw grupowych. Kącik z książkami dobrze umieścić w spokojniejszym miejscu.
Dziecko szybko uczy się, co można robić w poszczególnych częściach sali. Stały układ ułatwia również przechodzenie z jednej aktywności do drugiej.
Miejsce wyciszenia
W sali warto znaleźć miejsce, w którym dziecko może na chwilę odpocząć od ruchu i hałasu. Nie musi to być duży ani specjalnie wyposażony kącik. Może wystarczyć pufa, mata z poduszkami albo spokojny fragment pomieszczenia.
Ważne, żeby nie był to kącik kar.
Dziecko może skorzystać z niego wtedy, gdy potrzebuje chwili spokoju. Nie każde będzie chciało tam usiąść i nie każde będzie tego potrzebowało.
Taka możliwość jest jednak szczególnie ważna dla dzieci, które szybko męczą się dużą liczbą bodźców.
Samodzielność zaczyna się od codziennych czynności
Dziecku łatwiej być samodzielnym, jeśli otoczenie mu na to pozwala. Jeżeli kredki, puzzle czy klocki są w zasięgu ręki, może samo po nie sięgnąć i wiem, gdzie później je odłożyć.
Dlatego warto sprawdzić, czy podstawowe rzeczy są dostępne dla dzieci i czy potrafią one znaleźć je bez pomocy nauczyciela.
Pomagają niskie półki, podpisane pudełka i proste oznaczenia. Samodzielne wybranie zabawki, przyniesienie jej na miejsce zabawy i odłożenie po skończonej aktywności dają dziecku poczucie sprawczości oraz uczą odpowiedzialności za porządek w sali.
Nie wszystko musi być dostępne cały czas
W przedszkolu szybko przybywa zabawek i pomocy. Niektóre są używane codziennie, inne tylko przy konkretnych zajęciach.
Warto co jakiś czas przejrzeć półki i zadać sobie pytania:
- Co dzieci wybierają najczęściej?
- Z czego już nie korzystają?
- Co można schować i wyjąć później?
Nie chodzi o pozbywanie się rzeczy. Część można po prostu przechowywać poza główną częścią sali. Dzięki temu na półkach zostaje mniej przedmiotów, a dzieci mają przed sobą prostszy wybór.
Spójrz na salę z wysokości dziecka
Czasem wystarczy usiąść na dywanie i spojrzeć na salę z perspektywy przedszkolaka.
- Co znajduje się na wysokości wzroku?
- Czy wszystkie zabawki są widoczne jednocześnie?
- Czy łatwo znaleźć potrzebną rzecz?
- Czy w pobliżu miejsca odpoczynku jest dużo ruchu?
- Czy można znaleźć spokojny kąt?
- Czy dziecko może samo sięgnąć po to, czego potrzebuje?
Takie spojrzenie może pokazać rzeczy, których na co dzień nie zauważamy.
Nie trzeba zmieniać wszystkiego
Przygotowanie sali nie musi oznaczać dużego remontu ani kupowania nowego wyposażenia. Można zacząć od kilku prostych zmian:
- zdjąć część dekoracji,
- uporządkować jedną półkę,
- schować zabawki, z których grupa obecnie nie korzysta,
- ograniczyć pogłos,
- wyznaczyć spokojne miejsce do odpoczynku,
- oznaczyć pudełka prostymi symbolami.
Potem warto obserwować grupę. Czy dzieci łatwiej znajdują potrzebne rzeczy? Czy szybciej rozpoczynają zabawę? Czy potrafią samodzielnie posprzątać? Czy mają możliwość odpoczynku, kiedy tego potrzebują?
Jeżeli zmiana się sprawdza, można wprowadzać kolejne.
Mniej znaczy więcej
Sala przedszkolna nie musi być pełna dekoracji i zabawek, żeby była atrakcyjna.
Dzieci potrzebują ruchu, zabawy i różnorodnych doświadczeń. Potrzebują również miejsca, w którym łatwo się odnaleźć i odpocząć.
Dlatego czasem warto zamiast czegoś dodawać, po prostu coś usunąć.
- Mniej dekoracji.
- Mniej rzeczy na półkach.
- Mniej niepotrzebnego hałasu.
- Mniej bodźców konkurujących o uwagę.
Nie chodzi o pustą salę. Chodzi o taką, w której dziecko wie, gdzie może się bawić, gdzie odpocząć i gdzie znaleźć potrzebne rzeczy.
To proste rozwiązania, ale właśnie od nich można zacząć tworzenie sali, która sprzyja dzieciom każdego dnia.
