Tag

subskrypcja

Inne tagi
Jak interpretacja świata przez układy sensoryczne wpływa na nasz układ nerwowy?
Stymulacja układu prioprioceptywnego w domu
Dla Rodziców

Stymulacja układu prioprioceptywnego w domu

Propriocepcja u dzieci

Są dzieci, które ciągle się wspinają, skaczą, wpadają na meble, ściskają mocno podczas przytulania albo wiecznie coś gryzą. Są też takie, które szybko się męczą, unikają ruchu, nie lubią nowych aktywności albo wydają się „nieobecne” w swoim ciele. Bardzo często za tym wszystkim stoi właśnie układ proprioceptywny jeden z najważniejszych, a jednocześnie najmniej znanych „zmysłów”.

Kiedy mówimy o integracji sensorycznej, większość osób myśli o dotyku, słuchu czy wzroku. Tymczasem nasze ciało każdego dnia korzysta również ze zmysłu przedsionkowego i właśnie propriocepcji. To dzięki niej wiemy, gdzie znajdują się nasze ręce i nogi, nawet kiedy zamkniemy oczy. To ona pomaga nam regulować siłę ruchu, utrzymywać postawę, planować ruch i czuć się „bezpiecznie” we własnym ciele.  

Czym właściwie jest propriocepcja?

Najprościej mówiąc to system informacji płynących z mięśni, stawów i więzadeł do mózgu. Układ proprioceptywny nieustannie „melduje”, co robi nasze ciało: czy siedzimy prosto, jak mocno naciskamy kredkę, czy stoimy stabilnie i ile siły potrzebujemy, żeby podnieść kubek, a nie go zgnieść.   To trochę jak wewnętrzna mapa ciała.

Dzięki dobrze działającej propriocepcji dziecko:
  • Kontroluje swoje ruchy
  • Ma odpowiednie napięcie mięśniowe
  • Lepiej planuje ruch
  • Sprawniej się uczy
  • Łatwiej reguluje emocje
  • Czuje większy spokój i bezpieczeństwo
I tutaj pojawia się coś bardzo ważnego: układ proprioceptywny nie działa w oderwaniu od emocji. Coraz częściej terapeuci, fizjoterapeuci, osteopaci i psychologowie patrzą na dziecko całościowo. Ciało, emocje, relacje i układ nerwowy są ze sobą mocno połączone.
Dziecko, które jest przebodźcowane, zestresowane lub ma trudność z regulacją emocji, często będzie szukało mocnych, agresywnych wręcz bodźców proprioceptywnych. Dlatego niektóre dzieci:
  • Rzucają się na poduszki
  • Mocno się przytulają
  • Gryzą rękawy
  • Skaczą bez końca
  • Wpadają na innych
  • Lubią być zawijane w koce
  • Śpią lepiej pod ciężką kołdrą

To nie „niegrzeczność”. Bardzo często to układ nerwowy szuka regulacji.

Kiedy warto przyjrzeć się propriocepcji?

Nie każde żywe dziecko ma zaburzenia SI. I to bardzo ważne, żeby o tym mówić głośno. Dziś rodzice są bombardowani diagnozami i informacjami z internetu. Tymczasem dzieci rozwijają się w różnym tempie. Współczesne podejście do integracji sensorycznej podkreśla, że patrzymy na funkcjonowanie dziecka całościowo nie na pojedyncze zachowanie.  

Ale są pewne sygnały, które mogą sugerować trudności w obrębie propriocepcji:
  • Częste potykanie się i wpadanie na przedmioty
  • Bardzo mocne albo bardzo słabe przytulanie
  • Zbyt duża siła podczas zabawy
  • Problemy z oceną nacisku
  • Obniżone lub wzmożone napięcie mięśniowe
  • Trudności z koncentracją
  • Potrzeba ciągłego ruchu
  • Niechęć do nowych aktywności ruchowych
  • „Wiercenie się” podczas siedzenia
  • Gryzienie przedmiotów
  • Trudności z planowaniem ruchu
  • Szybkie męczenie się
  • Problemy grafomotoryczne

W dalszej części artykułu przeczytasz co jeszcze powinno Cię zaniepokoić oraz:

Jak stymulować układ proprioceptywny w domu?

Co jest ważniejsze niż same ćwiczenia?

I bonus, do artykułu został dołączony film z propozycją ćwiczeń stymulujących układ prioprioceptywny w domu. 

Niewidzialna granica. O znaczeniu linii środkowej ciała w rozwoju neuromotorycznym.
Dla Terapeutów

Niewidzialna granica. O znaczeniu linii środkowej ciała w rozwoju neuromotorycznym.

Co to jest linia środka ciała?

Linia środkowa ciała to umowna, pionowa oś, która dzieli ciało na prawą i lewą stronę. Przebiega przez środek głowy, nosa, klatki piersiowej, pępka i miednicy. W codziennym funkcjonowaniu rzadko o niej myślimy, bo sprawny układ nerwowy pozwala nam przekraczać ją automatycznie: prawa ręka sięga po przedmiot leżący po lewej stronie, lewa ręka przytrzymuje kartkę, kiedy prawa pisze, oczy płynnie przesuwają się z lewej strony na prawą podczas czytania.  Ciało organizuje się tak, żeby ruch był celowy, ekonomiczny i automatyczny.

U dziecka ta umiejętność nie pojawia się od razu jako gotowa funkcja. Rozwija się stopniowo, na bazie wcześniejszych doświadczeń ruchowych, czuciowych, przedsionkowych, proprioceptywnych i wzrokowych. Przekraczanie linii środkowej ciała nie jest, więc tylko „sięganiem ręką na drugą stronę”. Jest widocznym efektem dojrzewania wielu procesów: stabilizacji posturalnej, orientacji w schemacie ciała, koordynacji obustronnej, lateralizacji, planowania ruchu, współpracy półkul mózgowych oraz integracji informacji płynących z obu stron ciała.

W ujęciu integracji sensorycznej Jean Ayres trudności w tym obszarze wiążą się przede wszystkim z integracją przedsionkowo-bilateralną, czyli zdolnością do sprawnego łączenia informacji przedsionkowych, proprioceptywnych, dotykowych i wzrokowych w taki sposób, aby obie strony ciała mogły współpracować. Ayres opisywała wzorzec trudności obejmujący m.in. słabszą koordynację obustronną, problemy z sekwencyjnością ruchów, rytmem, równowagą, różnicowaniem stron prawa-lewa i przekraczaniem linii środkowej ciała.

Jak przebiega nauka przekraczania środka ciała?

Rozwój przekraczania linii środkowej zaczyna się dużo wcześniej, niż dziecko usiądzie przy stoliku i zacznie rysować. Już w pierwszych miesiącach życia buduje się podstawa: dziecko uczy się kontroli głowy, stabilizacji tułowia, przenoszenia ciężaru ciała, łączenia rąk w linii środkowej, oglądania własnych dłoni, obracania się, sięgania po zabawkę i stopniowego organizowania ruchu wokół osi ciała. Kiedy niemowlę leży na plecach i zaczyna łączyć dłonie przed sobą, wkładać ręce do buzi, patrzeć na swoje ręce, a później sięgać po zabawkę raz jedną, raz drugą ręką, układ nerwowy uczy się, że ciało ma dwie strony, ale należy do jednej całości. Kiedy dziecko obraca się z pleców na brzuch, podpiera na przedramionach, przenosi ciężar ciała, pełza, czworakuje, siada i zmienia pozycje, jego mózg stale porządkuje informacje o tym, gdzie jest głowa, tułów, kończyny i jak można nimi sterować względem grawitacji.

Bardzo ważnym etapem jest czworakowanie. Nie dlatego, że każde dziecko musi czworakować identycznie i przez określoną liczbę miesięcy, ale dlatego, że naprzemienna praca rąk i nóg, przenoszenie ciężaru ciała, rotacja tułowia i stabilizacja obręczy barkowej tworzą warunki do dojrzewania koordynacji obustronnej. W czworakowaniu prawa i lewa strona ciała nie działają już osobno, ale muszą wejść w rytm, sekwencję i współpracę. To jest bardzo ważna baza dla późniejszego przekraczania linii środkowej, ruchów naprzemiennych, orientacji w przestrzeni, planowania motorycznego i pracy ręki.

W dalszej części artykułu przeczytasz:

A co dzieje się w mózgu?

Jak wyglądają trudności z przekraczaniem linii środka?

Przekraczanie linii środkowej ciała a funkcje wzrokowe

Przetwarzanie słuchowe i mowa

Co powoduje trudności z przekraczaniem linii środka?

Na co możemy zwrócić uwagę w rozwoju dziecka?

Jak możemy pomóc dziecku?

Bibliografia:

Mechanizmy posturalne a funkcje wzrokowe. Znaczenie, badania, ćwiczenia.Rosłonek, E. Akademia Ćwiczę Oko.

Integracja sensoryczna w terapii widzenia. Poradnik dla terapeutów i rodziców. Parakiewicz, A. Akademia Ćwiczę Oko, 2020.

Integracja sensoryczna a przetwarzanie sensoryczne. Podręcznik. Redakcja naukowa: Emich-Widera, E., Palicka, I., Przybyla, O., Kazek, B. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Wzrok i słuch – zmysły wiodące w uczeniu się w aspekcie integracji sensorycznej. Odowska-Szlachcic, B., Mierzejewska, B. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.

Sensomotoryczna terapia widzenia w praktyce. Rosa, A. Warszawa: PZWL / PWN.

Odruchy, uczenie się i zachowanie. Okno do umysłu dziecka, Goddard Blythe S., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018

Integracja sensoryczna. Teoria, diagnoza, terapia. Zbigniew Przyrowski, Wydawnictwo Sensum Mobile & Empis, 2019 r.

Rozejście kresy białej u dzieci i niemowląt.
Dla Terapeutów

Rozejście kresy białej u dzieci i niemowląt.

Rozejście kresy białej u dzieci i niemowląt – znaczenie kliniczne, wpływ na kontrolę posturalną oraz implikacje dla terapii integracji sensorycznej.

Streszczenie

Rozejście kresy białej (diastasis recti abdominis, DRA) u dzieci jest zjawiskiem stosunkowo częstym, szczególnie w okresie niemowlęcym, gdzie najczęściej ma charakter fizjologiczny. Wraz z wiekiem jego utrzymywanie się może wiązać się z zaburzeniami stabilizacji centralnej oraz kontroli posturalnej.

Pomimo rosnącej liczby badań obrazowych (np. ultrasonograficznych), nadal brakuje jednoznacznych danych dotyczących funkcjonalnych konsekwencji tego zjawiska w populacji pediatrycznej.

Celem artykułu jest przedstawienie aktualnego stanu wiedzy oraz jego integracja z podejściem klinicznym stosowanym w terapii integracji sensorycznej (SI), w którym rozejście kresy białej rozpatrywane jest jako element szerszych zaburzeń posturalnych i sensomotorycznych.

 

Wstęp

Kresa biała (linea alba) jest strukturą łącznotkankową łączącą mięśnie proste brzucha. Jej integralność warunkuje prawidłowe przenoszenie sił między stronami tułowia, stabilizację centralną, kontrolę posturalną oraz funkcje oddechowe.

Rozejście kresy białej definiuje się jako zwiększenie odległości między mięśniami prostymi brzucha, wynikające z osłabienia i rozciągnięcia struktur powięziowych. W przeciwieństwie do przepukliny nie dochodzi tu do przerwania ciągłości tkanek, lecz do ich niewydolności mechanicznej (Keshwani et al., 2015).

W dalszej części artykułu przeczytasz:

Epidemiologia i charakterystyka zjawiska

Biomechanika i znaczenie funkcjonalne

Zaburzenia posturalne współwystępujące z DRA

Perspektywa integracji sensorycznej

Znaczenie kliniczne

Wnioski

Rozejście kresy białej u dzieci nie stanowi wyłącznie problemu lokalnego. Jest elementem szerszego układu zależności obejmującego kontrolę posturalną, integrację sensoryczną oraz funkcje oralne.

Skuteczna terapia wymaga podejścia interdyscyplinarnego, obejmującego współpracę fizjoterapeutów, terapeutów SI oraz logopedów.

 

Bibliografia

  1. Bowman, K. (2015). Diastasis recti: The whole-body solution to abdominal weakness and separation.
  2. Chen, C., Zhang, H., Shen, L., He, H., Ma, Z., & Zhu, Y. (2025). Core muscle strength and stability-oriented breathing training reduces inter-recti distance. Medicine.
  3. Ilić-Savić, I., Petrović-Lazić, M., & Resimić, R. (2021). Sensory integration and its significance for speech development. Medicinski pregled.
  4. Jacewicz, J., Dziuba-Słonina, A., & Chwałczyńska, A. (2023). Assessment of balance parameters in children undergoing SI therapy. Children, 10(5).
  5. Kawalec-Rutkowska, A., Marczak, A., & Simka, M. (2025). Linea alba width in children. Pediatric Reports.
  6. Keshwani, N., & McLean, L. (2015). Ultrasound imaging in diastasis recti. Journal of Orthopaedic & Sports Physical Therapy.
  7. Thabet, A. A., & Alshehri, M. A. (2019). Efficacy of deep core stability exercise. Journal of Musculoskeletal & Neuronal Interactions.
  8. Werner, L., & Dayan, M. (2019). Diastasis recti abdominis. Current Women’s Health Reviews.
  9. Denzinger, M., Stark, D., & Memmel, C. (2023). Diastasis recti in children. Applied Sciences.
  10. Massery, M. (2005). Musculoskeletal and respiratory interaction in children. Journal of the Royal Society of Medicine.

NIEWYHAMOWANE ODRUCHY PIERWOTNE W PRZEDSZKOLU I SZKOLE. CO MOŻE ZWRÓCIĆ UWAGĘ NAUCZYCIELA? (W UJĘCIU METODY INPP)
Aktualności

NIEWYHAMOWANE ODRUCHY PIERWOTNE W PRZEDSZKOLU I SZKOLE. CO MOŻE ZWRÓCIĆ UWAGĘ NAUCZYCIELA? (W UJĘCIU METODY INPP)

Do mojego gabinetu często trafiają dzieci, które mają trudności w nauce szkolnej,
w zachowaniu albo w regulacji emocji. Czasem rodzice zgłaszają, że dziecko jest bardzo ruchliwe, szybko się męczy, nie lubi pisać, niechętnie siada do stolika, ma trudność z koncentracją albo silnie reaguje na codzienne sytuacje. Innym razem pierwszym powodem do szukania pomocy są trudności logopedyczne, słaba koordynacja, niechęć do aktywności ruchowych albo wyraźne napięcie emocjonalne.

Bardzo często to właśnie nauczyciel jako pierwszy zauważa, że coś dziecku po prostu nie przychodzi łatwo. Widzi je codziennie, obserwuje podczas zabawy, pracy stolikowej, zajęć ruchowych, odpoczynku, kontaktów z innymi dziećmi. To nauczyciel nierzadko jako pierwszy sygnalizuje rodzicom, że warto przyjrzeć się trudnościom szerzej – nie tylko od strony edukacyjnej czy wychowawczej, ale również rozwojowej. Czasem rozmowa zaczyna się od pokierowania rodzica do logopedy, czasem od terapeuty integracji sensorycznej, a czasem właśnie od jest mowa o niewyhamowanych odruchach pierwotnych.

Ten temat wciąż dla wielu osób brzmi dość tajemniczo…

Czym są niewyhamowane odruchy pierwotne?

Odruchy pierwotne są naturalną częścią wczesnego rozwoju dziecka. Pojawiają się bardzo wcześnie i w pierwszych miesiącach życia pełnią ważną funkcję. Pomagają niemowlęciu reagować na bodźce, organizować napięcie mięśniowe, rozwijać ruch, budować bazę dla kolejnych etapów rozwoju. Z czasem powinny stopniowo wyhamowywać się, a ich miejsce zajmują dojrzalsze reakcje posturalne i coraz lepiej zorganizowane wzorce ruchowe. W podejściu INPP właśnie obecność odruchów po czasie, w którym powinny już ustąpić, traktowana jest jako oznaka niedojrzałości neuromotorycznej.

Jeśli tak się nie dzieje i część odruchów pozostaje aktywna dłużej, dziecko może funkcjonować tak, jakby jego ciało wkładało zbyt dużo energii w samo utrzymanie postawy, równowagi i organizacji ruchu. Wtedy to, co dla jednego dziecka jest zwykłą codziennością, dla innego staje się dużym wysiłkiem. Trudność nie zawsze od razu widać wprost. Często pokazuje się ona dopiero w przedszkolu albo w szkole – przy stoliku, podczas zabaw ruchowych, w trakcie nauki czytania i pisania, przy konieczności skupienia uwagi lub wyhamowania emocji.

Dlaczego nauczyciel może zauważyć to tak wcześnie?

Nauczyciel nie musi znać nazw odruchów ani wiedzieć, jak przebiega ich diagnostyka. Nie o to chodzi. Wystarczy uważna obserwacja dziecka w codziennych sytuacjach. To właśnie
w grupie przedszkolnej i klasie bardzo dobrze widać, jak dziecko siedzi, jak się porusza, jak radzi sobie z przekraczaniem linii środka ciała, jak reaguje na hałas, zmianę, dotyk, stres, jak organizuje pracę przy stoliku i jak długo potrafi utrzymać uwagę.

Nauczyciel, jako osoba, która ma realny wpływ na rozwój dziecka – może dostrzec, że jego zachowanie nie jest przypadkowe, ale wynika z tego, jak funkcjonują procesy rozwojowe i integracyjne.

To ważne, bo dziecko z niewyhamowanymi odruchami pierwotnymi bardzo często nie jest tym, które „nie chce”. Znacznie częściej jest to dziecko, które bardzo chce, ale jego ciało nie daje mu wystarczającego wsparcia.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

Co może być widoczne już w przedszkolu?

Jak te trudności mogą wyglądać w szkole?

Właśnie wtedy niewyhamowane odruchy pierwotne zaczynają być bardziej widoczne.

Trudność nie zawsze wygląda jak trudność ruchowa

Odruch Moro i codzienne funkcjonowanie dziecka

Krótko o odruchach posturalnych

Co może wzbudzić niepokój nauczyciela?

Kiedy warto powiedzieć rodzicom, że dobrze byłoby przyjrzeć się dziecku szerzej?

A co z terapią?

Na koniec 😊

Za trudnościami szkolnymi nie zawsze stoi brak chęci. Za trudnym zachowaniem nie zawsze stoi zła wola. Za nadmierną ruchliwością nie zawsze stoi „niegrzeczność”. Czasem dziecko od dłuższego czasu próbuje poradzić sobie z ciałem, które nie daje mu jeszcze wystarczającego poczucia stabilności, bezpieczeństwa i organizacji.

I właśnie dlatego rola nauczyciela jest tak ważna. Nie dlatego, że ma wszystko wiedzieć, ale dlatego, że może zauważyć. Może połączyć różne drobne sygnały w jedną całość. Może nazwać obserwację i delikatnie przekazać ją rodzicom. A czasem to właśnie od takiej spokojnej, uważnej rozmowy zaczyna się droga do realnej pomocy dziecku.

Bibliografia:

  1. Goddard Blythe S., Jak osiągnąć sukcesy w nauce? Uwaga, równowaga i koordynacja, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011 (wydanie nowe: 2020).
  2. Goddard Blythe, Jak oceniać dojrzałość neuromotoryczną do nauki? Kwestionariusze przesiewowe dla rodziców i nauczycieli oraz Test Przesiewowy INPP dla Nauczycieli, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015.
  3. Goddard Blythe S., Niedojrzałość neuromotoryczna dzieci i dorosłych. Przesiewowy test profilu INPP oraz program ćwiczeń integrujących, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015.
  4. Goddard Blythe S., Odruchy, uczenie się i zachowanie. Okno do umysłu dziecka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018 (pierwsze wydanie: Warszawa 2004).

Zapraszam na www.inpp.pl oraz IG: @INPP_POLSKA

Odruchy pierwotne jako fundament rozwoju
Aktualności

Odruchy pierwotne jako fundament rozwoju

Odruchy pierwotne są mimowolnymi wzorcami ruchowymi kontrolowanymi na poziomie pnia mózgu i występują bez świadomej kontroli. Pojawiają się w życiu płodowym i są obecne przy urodzeniu, odgrywając kluczową rolę w adaptacji dziecka do życia poza łonem matki. Tworzą podstawowy system reakcji, który umożliwia niemowlęciu oddychanie, reagowanie na bodźce, inicjowanie ruchu oraz wchodzenie w interakcję ze środowiskiem.

 

Fundament rozwoju

Rozwój dziecka można porównać do budowy domu, aby cała konstrukcja była stabilna, potrzebne są solidne fundamenty, na których opierają się kolejne etapy. W tym ujęciu odruchy pierwotne stanowią podstawę, warunkującą dalszy, harmonijny rozwój dziecka.

 

W typowym rozwoju odruchy pierwotne stopniowo integrują się w pierwszym roku życia, umożliwiając rozwój ruchów dowolnych, kontroli posturalnej oraz bardziej złożonych funkcji motorycznych i poznawczych. Proces ten stanowi podstawę dalszego rozwoju, w tym koordynacji, równowagi, funkcji manualnych, mowy oraz regulacji zachowania.

Konsekwencje przetrwałej aktywności odruchów

W sytuacji, gdy odruchy pierwotne nie ulegną integracji w przewidzianym czasie, mogą one wpływać na funkcjonowanie dziecka w wielu obszarach. Ich obecność może zaburzać rozwój reakcji posturalnych oraz ograniczać możliwość tworzenia dojrzałych wzorców ruchowych.  

Najczęściej obserwowane konsekwencje obejmują:

– zaburzenia napięcia mięśniowego i kontroli posturalnej

– trudności w koordynacji ruchowej i planowaniu motorycznym

– problemy z równowagą i orientacją w przestrzeni

– obniżoną jakość ruchu oraz zwiększoną męczliwość

Wpływ odruchów na funkcje poznawcze i szkolne

Przetrwała aktywność odruchów pierwotnych może również oddziaływać na funkcje poznawcze oraz gotowość szkolną. Dotyczy to w szczególności:

– koordynacji wzrokowo-ruchowej

– funkcji wzrokowych

– przetwarzania słuchowego

– koncentracji uwagi

– organizacji i sekwencjonowania działań

Dzieci mogą doświadczać trudności w czytaniu, pisaniu, przepisywaniu oraz wykonywaniu złożonych poleceń.  

 Odruchy pierwotne a regulacja zachowania

Odruchy pierwotne pozostają w ścisłym związku z funkcjonowaniem układu nerwowego, w tym z regulacją emocjonalną i reakcjami na stres. Ich przetrwała aktywność może prowadzić do:

– zwiększonej reaktywności na bodźce

– trudności w regulacji emocji

– problemów z koncentracją

– podwyższonego poziomu napięcia

W efekcie dziecko może mieć trudności w utrzymaniu uwagi, adaptacji do nowych sytuacji oraz wyciszeniu po pobudzeniu. 

 

W dalszej części artykułu przeczytasz o:

Wybrane odruchy pierwotne i ich znaczenie rozwojowe

Asymetryczny Toniczny Odruch Szyjny (ATOS)

Toniczny odruch błędnikowy (TOB)

Symetryczny toniczny odruch szyjny (STOS)

Odruch grzbietowy Galanta

 Odruch dłoniowo-bródkowy Babkina

 Odruch Moro

Bibliografia:

Leisman, G. (2025). Evaluating Primitive Reflexes in Early Childhood as a Potential Biomarker for Developmental Disabilities. Journal of Paediatrics and Child Health.

Tele-Heri, B., et al. (2025). Effects of a 6-Month Exercise Intervention on Primitive Reflexes in Children with Developmental Language Disorder. Children (MDPI).

Goodarzi, S., et al. (2025). The Relationship Between Retained Primitive Reflexes and Motor Proficiency of Elementary School Children. Journal of Motor Control and Learning.

Orabi, G. T., et al. (2025). Retained Primitive Reflexes and Their Relation to Speech Development. Egyptian Journal of Otolaryngology.

Wang, M., et al. (2025). Development of the Children’s Primitive Reflex Integration Assessment Scale. Frontiers in Psychology.

Rey-Mota, J., et al. (2025). Effectiveness of Functional Neurology Intervention on Primitive Reflexes. Frontiers in Neurology.



Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?
Dla Rodziców

Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?

Małe ząbki, szybkie paluszki,  czyli o szczypaniu dzieci i gryzieniu w oczach terapeuty integracji sensorycznej

Są takie momenty w rodzicielstwie, kiedy człowiek czuje się bardziej jak negocjator w strefie konfliktu niż opiekun małego dziecka. Jednego dnia przytulasy, drugiego… „AŁA!”. Szczypanie. Gryzienie. I to niekoniecznie złośliwe, często zupełnie „znikąd”. Jeśli brzmi znajomo, to spokojnie: nie jesteście sami. A co ważniejsze  to zachowanie zwykle coś mówi. I warto się temu przyjrzeć nie jak problemowi do „wyplenienia”, ale jak wiadomości od układu nerwowego dziecka.

Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?

Z perspektywy integracji sensorycznej (czyli tego, jak mózg odbiera, porządkuje i wykorzystuje bodźce z ciała i otoczenia), szczypanie i gryzienie to często sposób na regulację.

Małe dzieci, szczególnie w wieku żłobkowym i przedszkolnym, dopiero uczą się: rozpoznawać swoje emocje, radzić sobie z napięciem czy komunikować potrzeby. A że słowa czasem jeszcze nie nadążają za emocjami… w ruch idą zęby i palce.

Z punktu widzenia SI, mogą tu działać różne mechanizmy:

  1. Poszukiwanie bodźców
    Niektóre dzieci potrzebują więcej intensywnych wrażeń, żeby poczuć swoje ciało. Gryzienie i szczypanie dostarcza bardzo wyraźnych bodźców dotykowych i proprioceptywnych (czyli czucia głębokiego). To trochę jak „podkręcenie głośności” w układzie nerwowym.
  2. Nadwrażliwość i przeciążenie
    Paradoksalnie  inne dzieci reagują tak, bo mają za dużo bodźców. Hałas, tłum, zmiana planu… i układ nerwowy mówi: „Nie ogarniam!”. Wtedy szczypnięcie może być formą rozładowania napięcia.
  3. Trudności w regulacji emocji
    Frustracja, złość, zazdrość, ekscytacja,  wszystko to może „wylać się” przez ciało. Dziecko nie mówi: „Jestem przebodźcowany i potrzebuję regulacji”. Ono… szczypie.
  4. Komunikacja
    Czasem to po prostu komunikat: „Zauważ mnie”, „Nie podoba mi się to”, „Chcę tej zabawki”.

Czy to tylko integracja sensoryczna?

Nie zawsze. I tu ważna rzecz: szczypanie i gryzienie nie mają jednej przyczyny.

Oprócz integracji sensorycznej mogą wchodzić w grę:

  • rozwój emocjonalny (norma wieku),
  • temperament dziecka,
  • sytuacja w grupie (np. żłobek/przedszkole),
  • trudności w komunikacji (np. opóźniony rozwój mowy),
  • napięcia w relacjach.

Czasem więc oprócz terapeuty SI warto skonsultować się także z psychologiem dziecięcym, szczególnie jeśli zachowanie ma wyraźny związek z emocjami i relacjami.

Co powinno zaniepokoić?

Nie każde ugryzienie to sygnał alarmowy. Dzieci testują, eksperymentują, uczą się.

Ale warto się zatrzymać i przyjrzeć bliżej, jeśli:

  • zachowania są bardzo częste i intensywne,
  • dziecko nie reaguje na próby zatrzymania,
  • pojawiają się silne reakcje emocjonalne (np. wybuchy, autoagresja),
  • dziecko wydaje się ciągle „na wysokich obrotach” albo przeciwnie, bardzo wycofane,
  • zachowanie utrzymuje się długo mimo prób wsparcia,
  • pojawiają się inne trudności (np. ze snem, jedzeniem, koncentracją).

W takich sytuacjach warto skonsultować się ze specjalistą, nie po to, żeby „przypiąć etykietkę”, ale żeby lepiej zrozumieć dziecko.

Co dziecko próbuje nam powiedzieć?

Gdybyśmy mieli przetłumaczyć szczypanie i gryzienie na język dorosłych, mogłoby to brzmieć tak:

  • „Potrzebuję mocnych bodźców!”
  • „Jest mi za dużo!”
  • „Nie umiem powiedzieć, że jestem zły!”
  • „Zauważ mnie!”
  • „Pomóż mi się uspokoić!”

I to jest klucz,  nie zatrzymywać się na „nie wolno”, tylko szukać: dlaczego?

Co można zrobić w domu?

Tu zaczyna się dobra wiadomość: naprawdę sporo. Zamiast walczyć z zachowaniem, warto dać dziecku alternatywy i regulację.

W dalszej części artykułu przeczytasz praktyczne wskazówki co możesz zrobić w domu, a także kiedy domowe sposoby to za mało i trzeba udać się specjalisty.

I Jeszcze na koniec, pamiętaj:

Jeśli Wasze dziecko szczypie albo gryzie, to nie znaczy, że „coś poszło nie tak”. To znaczy, że jego układ nerwowy intensywnie się rozwija… i czasem robi to w sposób, który boli (dosłownie).

Waszą rolą nie jest bycie perfekcyjnym rodzicem, tylko wystarczająco dobrym tłumaczem świata  takim, który pomaga dziecku zrozumieć siebie.

Zachęcamy do obejrzenia filmu dołączonego do artykuły: o aktywnościach, które warto wprowadzić w domu, gdy dziecko szczypie lub gryzie.

Jak nauczyciel może wspierać rozwój sensoryczny dzieci w przedszkolu?
Dla nauczycieli

Jak nauczyciel może wspierać rozwój sensoryczny dzieci w przedszkolu?

Rozwój sensoryczny dziecka w wieku przedszkolnym stanowi fundament jego codziennego funkcjonowania w grupie, uczenia się oraz regulacji zachowania. To, w jaki sposób dziecko odbiera i organizuje bodźce z otoczenia wpływa bezpośrednio na jego zdolność do koncentracji, utrzymania pozycji siedzącej, współpracy z rówieśnikami oraz podejmowania zadań stolikowych.

W praktyce przedszkolnej widzimy to bardzo wyraźnie. Jedno dziecko bez trudności siedzi przy stoliku, na dywanie podczas zajęć w kole przez kilkanaście minut, inne wierci się, kładzie na blacie,  podłodze podpiera głowę lub co chwilę wstaje. Nie musi to oznaczać braku chęci czy motywacji. Często jest to sygnał, że organizm dziecka potrzebuje większej ilości ruchu, zmiany pozycji lub dodatkowych doświadczeń czuciowych, aby móc efektywnie funkcjonować.

Jako nauczyciel wychowania przedszkolnego pracujący w grupie dzieci w różnym wieku zdecydowałam się wprowadzić aktywności sensoryczne na stałe do codziennego planu dnia. Nie było to jednorazowe, był to proces –  oparty na obserwacji dzieci, analizie ich potrzeb oraz stopniowym dostosowywaniu działań. Z czasem zaczęłam zauważać wyraźne zmiany: dzieci były bardziej skupione podczas zajęć stolikowych, w kole,  łatwiej przechodziły między aktywnościami, rzadziej dochodziło do konfliktów wynikających z napięcia czy zmęczenia.

Jednocześnie szybko przekonałam się, że nie istnieje jeden uniwersalny zestaw aktywności odpowiedni dla każdej grupy. Wszystko zależy od dzieci, ich temperamentu, poziomu energii, potrzeb ruchowych oraz aktualnego etapu rozwoju. Dlatego wprowadzanie aktywności sensorycznych wymaga elastyczności i uważnej obserwacji, a nie sztywnego schematu.

Jakie aktywności sensoryczne warto wprowadzać w przedszkolu?

Wprowadzanie aktywności sensorycznych do codziennej pracy w grupie przedszkolnej nie oznacza organizowania „terapii” w sali. To raczej świadome wzbogacanie środowiska edukacyjnego o doświadczenia, które wspierają regulację, koncentrację i gotowość do działania. Dziecko w wieku przedszkolnym uczy się przede wszystkim poprzez ciało – przez ruch, dotyk, manipulowanie, zmianę pozycji i eksperymentowanie z przestrzenią. Im bogatsze i bardziej różnorodne doświadczenia sensoryczne, tym większa szansa na harmonijny rozwój funkcjonowania w grupie.

Aktywności ruchowe

Ruch jest podstawowym narzędziem organizacji dziecka. Krótkie, ale regularne aktywności ruchowe pomagają dzieciom „ustawić” ciało i poziom energii przed zajęciami stolikowymi, w kole.

W mojej grupie dobrze sprawdzały się:

  • chodzenie po wyznaczonej linii (można nakleić taśmę malarską),

  • stanie na jednej nodze w formie zabawy („kto dłużej jak flaming?”),

  • turlanie się po materacu,

  • proste tory przeszkód,

  • zabawy w zwierzęta (chód niedźwiedzia, kraba, żabki).

Zauważyłam, że po takiej aktywności dzieci łatwiej przechodziły do pracy przy stolikach. Potrzeba ruchu była częściowo zaspokojona, a ciało bardziej „zorganizowane”

Aktywności z dociskiem i pracą mięśni

Dzieci w wieku przedszkolnym bardzo często potrzebują silniejszych bodźców czuciowych, aby poczuć swoje ciało. Nie chodzi o intensywność, ale o jakość doświadczenia.

W codziennej praktyce wykorzystywałam:

  • przenoszenie książek lub pudełek,

  • „pchanie ściany” jako krótką przerwę,

  • zabawy w „kanapkę” (delikatny docisk przez materac),

  • przeciąganie liny.

Takie aktywności nie tylko wzmacniają mięśnie posturalne, ale przede wszystkim pomagają dzieciom wyciszyć się i lepiej kontrolować swoje ciało.

Prace plastyczne sensoryczne

Zwykłe zajęcia plastyczne mogą stać się wartościowym doświadczeniem sensorycznym, jeśli pozwolimy dzieciom naprawdę doświadczać materiału.

W mojej grupie stałym elementem było:

  • malowanie palcami,

  • zabawy w masach plastycznych (masa solna, piankolina, ciastolina),

  • przesypywanie kaszy, ryżu, fasoli,

  • malowanie na folii stretch,

  • rysowanie w piasku, soli, kaszy. 

Dzieci, które miały trudność z koncentracją, często właśnie przy takich aktywnościach potrafiły pracować najdłużej. Kontakt z materiałem działał regulująco i organizująco.

Jednocześnie należy pamiętać, że nie każde dziecko od razu będzie gotowe na bezpośredni kontakt z masą czy farbą. Jeśli dziecko nie chce dotykać materiału, malować palcami lub reaguje wyraźnym dyskomfortem, nie należy go zmuszać. Zamiast tego warto zaproponować alternatywę – użycie pędzla, wałka, rękawiczki, łyżki, patyczka czy innego narzędzia pośredniczącego. Stopniowe oswajanie z materiałem, w tempie dostosowanym do dziecka, buduje poczucie bezpieczeństwa i zwiększa szansę na późniejsze poszerzanie doświadczeń sensorycznych.

Masaże i elementy relaksacyjne

Proste masażyki w parach, zabawy w „rysowanie na plecach”, rolowanie piłeczką sensoryczną czy delikatne szczotkowanie dłoni mogą być elementem wyciszenia po intensywnej aktywności.

Wprowadzenie stałego rytuału – na przykład krótkiego masażu dłoni przed leżakowaniem – w mojej grupie znacząco poprawiło przejście do odpoczynku.

Przerwy sensoryczne

Jednym z najważniejszych elementów okazały się krótkie, zaplanowane przerwy ruchowe.  Zaczęłam wprowadzać 2–3 minutowe aktywności w określonych momentach dnia.

To mógł być:

  • szybki zestaw podskoków,

  • przeciąganie się,

  • krótka sekwencja ruchowa przy muzyce,

  • ćwiczenie równoważne.

Efekt? Mniej napięcia, mniej konfliktów i większa gotowość do dalszej pracy.

W dalszej części artykułu przeczytasz o:

Kącik sensoryczny jako stały element przestrzeni przedszkolnej

Przerwy sensoryczne jako świadome narzędzie pracy nauczyciela

Organizacja przestrzeni przedszkolnej – znaczenie dekoracji i estetyki sali

Ograniczona liczba dekoracji

Stonowana kolorystyka

Porządek i przejrzystość

Oświetlenie i hałas

 

 

 

Dlaczego moje dziecko ciągle się potyka?
Aktualności

Dlaczego moje dziecko ciągle się potyka?

 O równowadze, układzie przedsionkowym i tym, co dzieje się „w środku”

Często rodzic w gabinecie mówi:

„On wygląda jakby był zamyślony.”

„Ona po prostu nie patrzy pod nogi.”

„To chyba taki typ niezdary…”

A ja wtedy odpowiadam: To nie jest kwestia tylko uwagi. To bardzo często kwestia organizacji układu nerwowego. W podejściu integracji sensorycznej, zapoczątkowanym przez Anna Jean Ayres, równowaga to fundament rozwoju. Nie tylko ruchowego, ale też emocjonalnego i poznawczego.

Skąd to się bierze? Co dzieje się w mózgu?

Wyobraź sobie, że Twoje dziecko ma w uchu wewnętrznym bardzo czuły „poziomnik”. To właśnie układ przedsionkowy. On informuje mózg o tym:

  • czy głowa się porusza,
  • w którą stronę,
  • czy ciało przyspiesza,
  • czy stoi nieruchomo.

Do tego dochodzi układ proprioceptywny, który mówi: „Twoja noga jest zgięta.”/ „Twoje ramię jest uniesione.”/„Stoisz krzywo.” Jeśli te systemy nie współpracują wystarczająco sprawnie, mózg dostaje niepełne lub niedokładne informacje. A jeśli informacje są niedokładne reakcja ruchowa też taka będzie. To trochę tak, jakby GPS pokazywał lokalizację z opóźnieniem. Samochód jedzie, ale nawigacja reaguje chwilę za późno. I wtedy widzimy:

  • potykanie się o własne nogi,
  • zahaczanie o framugi,
  • wpadanie na dzieci,
  • podpieranie się ścian.

Jak to wygląda w różnym wieku?

2–3 lata – szkrab wchodzi na kanapę. Wspina się dzielnie, ale przy schodzeniu wygląda jakby tracił orientację. Często siada, zamiast zejść. Albo schodzi tyłem bardzo ostrożnie. To może być naturalny etap rozwoju.

Ale jeśli dziecko:

  • bardzo unika wysokości,
  • boi się nawet małego podwyższenia,
  • nie lubi huśtania,
  • często się przewraca bez wyraźnego powodu, warto przyjrzeć się bliżej.

4–5 lat – szkrab w przedszkolu nie chce brać udziału w zabawach ruchowych. Gdy dzieci stoją na jednej nodze on po 2 sekundach traci równowagę. Podczas siedzenia podpiera głowę ręką. W czasie zajęć leży na dywanie. To może być sygnał słabszej stabilizacji posturalnej.

6 lat i więcej – szkrab nie umie złapać piłki. Jazda na rowerze bez bocznych kółek to ogromne wyzwanie. Wychowawca mówi, że „jest jakby spóźniony ruchowo”. W tym wieku trudności z równowagą zaczynają wpływać na samoocenę. Dziecko zaczyna się porównywać. I to jest moment, kiedy naprawdę nie warto czekać.

Dlaczego jedno dziecko „wyrośnie”, a inne nie? Rozwój układu przedsionkowego zaczyna się bardzo wcześnie – już w życiu płodowym. Ruch w brzuchu mamy, poród, pierwsze turlanie, raczkowanie – to wszystko „programuje” równowagę.

Jeśli dziecko:

  • mało raczkowało,
  • unikało ruchu,
  • często chorowało,
  • spędzało dużo czasu w foteliku,
  • miało obniżone napięcie,

to system przedsionkowo-proprioceptywny mógł dostać mniej doświadczeń do organizacji. To nie jest wina rodzica. To kwestia doświadczeń sensorycznych i dojrzewania układu nerwowego.

Co może stać za potykaniem się?

Niedojrzałość lub zaburzenia układu przedsionkowego.

Dziecko:

  • boi się wysokości,
  • nie lubi huśtania,
  • unika karuzel,
  • szybko ma zawroty głowy,
  • ma trudność z utrzymaniem równowagi przy zamkniętych oczach.

Lub przeciwnie stale szuka mocnego ruchu:

  • kręci się bez zawrotów,
  • skacze bez końca,
  • wspina się wysoko.

Słaba stabilizacja posturalna

Objawy:

  • siad „W”,
  • opieranie głowy o rękę przy siedzeniu,
  • leżenie na biurku podczas pisania,
  • szybkie męczenie się.

Trudności w planowaniu ruchu (dyspraksja)

Dziecko:

  • nie potrafi złapać piłki,
  • ma trudność z nauką jazdy na rowerze,
  • potrzebuje więcej czasu na opanowanie nowych ruchów.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Jak wygląda terapia?

Co możesz robić w domu?

Film z propozycjami ćwiczeń. 

Pamiętaj, Twoje dziecko nie jest niezdarne. Nie jest leniwe. Nie robi tego specjalnie. Jego układ nerwowy może po prostu potrzebować wsparcia w organizacji bodźców.

Bibliografia

 

O nas

Wyjątkowe miejsce w internecie dla terapeutów zaburzeń Integracji Sensorycznej, jak również dla rodziców szukających porad i pomocy w wychowywaniu swoich maluchów.