Co to jest linia środka ciała?

Linia środkowa ciała to umowna, pionowa oś, która dzieli ciało na prawą i lewą stronę. Przebiega przez środek głowy, nosa, klatki piersiowej, pępka i miednicy. W codziennym funkcjonowaniu rzadko o niej myślimy, bo sprawny układ nerwowy pozwala nam przekraczać ją automatycznie: prawa ręka sięga po przedmiot leżący po lewej stronie, lewa ręka przytrzymuje kartkę, kiedy prawa pisze, oczy płynnie przesuwają się z lewej strony na prawą podczas czytania.  Ciało organizuje się tak, żeby ruch był celowy, ekonomiczny i automatyczny.

U dziecka ta umiejętność nie pojawia się od razu jako gotowa funkcja. Rozwija się stopniowo, na bazie wcześniejszych doświadczeń ruchowych, czuciowych, przedsionkowych, proprioceptywnych i wzrokowych. Przekraczanie linii środkowej ciała nie jest, więc tylko „sięganiem ręką na drugą stronę”. Jest widocznym efektem dojrzewania wielu procesów: stabilizacji posturalnej, orientacji w schemacie ciała, koordynacji obustronnej, lateralizacji, planowania ruchu, współpracy półkul mózgowych oraz integracji informacji płynących z obu stron ciała.

W ujęciu integracji sensorycznej Jean Ayres trudności w tym obszarze wiążą się przede wszystkim z integracją przedsionkowo-bilateralną, czyli zdolnością do sprawnego łączenia informacji przedsionkowych, proprioceptywnych, dotykowych i wzrokowych w taki sposób, aby obie strony ciała mogły współpracować. Ayres opisywała wzorzec trudności obejmujący m.in. słabszą koordynację obustronną, problemy z sekwencyjnością ruchów, rytmem, równowagą, różnicowaniem stron prawa-lewa i przekraczaniem linii środkowej ciała.

 

Jak przebiega nauka przekraczania środka ciała?

Rozwój przekraczania linii środkowej zaczyna się dużo wcześniej, niż dziecko usiądzie przy stoliku i zacznie rysować. Już w pierwszych miesiącach życia buduje się podstawa: dziecko uczy się kontroli głowy, stabilizacji tułowia, przenoszenia ciężaru ciała, łączenia rąk w linii środkowej, oglądania własnych dłoni, obracania się, sięgania po zabawkę i stopniowego organizowania ruchu wokół osi ciała. Kiedy niemowlę leży na plecach i zaczyna łączyć dłonie przed sobą, wkładać ręce do buzi, patrzeć na swoje ręce, a później sięgać po zabawkę raz jedną, raz drugą ręką, układ nerwowy uczy się, że ciało ma dwie strony, ale należy do jednej całości. Kiedy dziecko obraca się z pleców na brzuch, podpiera na przedramionach, przenosi ciężar ciała, pełza, czworakuje, siada i zmienia pozycje, jego mózg stale porządkuje informacje o tym, gdzie jest głowa, tułów, kończyny i jak można nimi sterować względem grawitacji.

Bardzo ważnym etapem jest czworakowanie. Nie dlatego, że każde dziecko musi czworakować identycznie i przez określoną liczbę miesięcy, ale dlatego, że naprzemienna praca rąk i nóg, przenoszenie ciężaru ciała, rotacja tułowia i stabilizacja obręczy barkowej tworzą warunki do dojrzewania koordynacji obustronnej. W czworakowaniu prawa i lewa strona ciała nie działają już osobno, ale muszą wejść w rytm, sekwencję i współpracę. To jest bardzo ważna baza dla późniejszego przekraczania linii środkowej, ruchów naprzemiennych, orientacji w przestrzeni, planowania motorycznego i pracy ręki.

 

A co dzieje się w mózgu?

Od strony neurologicznej istotną rolę odgrywa komunikacja między półkulami mózgowymi, w której ważne miejsce zajmuje ciało modzelowate. To struktura łącząca obie półkule i umożliwiająca wymianę informacji między nimi. Dzięki temu prawa i lewa strona ciała mogą działać nie tylko równolegle, ale też w sposób zróżnicowany i skoordynowany. Dojrzewanie ciała modzelowatego wspiera koordynację ruchów asymetrycznych między kończynami oraz różnicowanie pracy jednej i drugiej strony ciała.

Nie chodzi jednak wyłącznie o samo ciało modzelowate. Przekraczanie linii środkowej wymaga także dobrej informacji z ciała. Dziecko musi czuć, gdzie są jego ręce, nogi, tułów, głowa, jak daleko może sięgnąć, ile siły użyć, jak ustabilizować jedną część ciała, aby druga mogła wykonać ruch. Tu ogromne znaczenie ma propriocepcja, czyli informacje płynące z mięśni, ścięgien i stawów oraz dotyk, który pomaga budować mapę ciała. Jeżeli dziecko ma niedokładny schemat ciała, słabo czuje swoje granice, ma trudność z lokalizacją bodźca dotykowego, z różnicowaniem prawej i lewej strony albo z oceną położenia kończyn, przekraczanie linii środkowej może być dla niego nieautomatyczne, męczące lub wręcz pomijane.

 

Jak wyglądają trudności z przekraczaniem linii środka?

W praktyce wygląda to tak, że dziecko zamiast sięgnąć prawą ręką po klocek leżący po lewej stronie, przekłada zadanie na drugą rękę. Zamiast obrócić lekko tułów i przekroczyć oś ciała, obraca całe ciało. Podczas rysowania zmienia rękę po dojściu do środka kartki. Podczas zabawy układa przedmioty tylko po swojej stronie. W czasie ćwiczeń ma trudność z ruchami naprzemiennymi, z pajacykami, z marszem naprzemiennym, z dotykaniem prawą ręką lewego kolana, z ruchem „na krzyż”. Może też unikać zadań, w których jedna ręka stabilizuje, a druga wykonuje precyzyjną czynność.

To ostatnie ma ogromne znaczenie dla rozwoju ręki dominującej. Lateralizacja nie polega tylko na tym, że dziecko „wybierze sobie rękę”. Dojrzała lateralizacja rozwija się wtedy, gdy obie strony ciała potrafią współpracować, a jedna z nich może stopniowo przejmować funkcję bardziej precyzyjną. Dziecko, które nie przekracza linii środkowej, często długo zmienia ręce, nie dlatego, że jest rzeczywiście oburęczne, ale dlatego, że prawa ręka pracuje po prawej stronie, a lewa po lewej. Wtedy dominacja ręki może się opóźniać, a precyzyjne czynności stolikowe stają się mniej płynne.

Widać to szczególnie w rysowaniu i pisaniu. Dziecko może mieć trudność z utrzymaniem kartki, z prowadzeniem linii od lewej do prawej, z kopiowaniem wzorów, z pisaniem w liniaturze, z organizacją przestrzeni na kartce. Może podpierać głowę, układać ciało bokiem, nadmiernie napinać barki, mocno dociskać ołówek albo przeciwnie – trzymać go zbyt lekko i niestabilnie. Często męczy się szybciej niż rówieśnicy, bo zadanie, które dla innych dzieci jest już automatyczne, u niego wymaga dużej kontroli świadomej.

 

Przekraczanie linii środkowej ciała a funkcje wzrokowe

Przekraczanie linii środkowej ciała ma także związek z rozwojem funkcji wzrokowych. Oczy, podobnie jak ręce, muszą płynnie przechodzić przez linię środkową. Dziecko potrzebuje stabilnej głowy, dobrej kontroli posturalnej i współpracy układu przedsionkowego z mięśniami oczu, aby fiksować wzrok, wodzić za przedmiotem, przenosić spojrzenie, śledzić tekst i nie gubić miejsca w linijce. Jeżeli ciało nie jest stabilne, głowa stale szuka podparcia, a ruchy oczu są słabo skoordynowane, czytanie i przepisywanie mogą być bardzo obciążające. Literatura SI opisuje powiązania między mechanizmami posturalno-ocznymi, koordynacją obustronną i trudnościami szkolnymi, zwłaszcza w zakresie czytania, pisania, orientacji przestrzennej i organizacji pracy przy stoliku.

 

Przetwarzanie słuchowe i mowa

Podobnie można spojrzeć na rozwój słuchowo-językowy. Nie chodzi o to, że samo nieprzekraczanie linii środkowej „powoduje” zaburzenia mowy czy przetwarzania słuchowego. Bardziej trafne jest myślenie, że u części dzieci obserwujemy wspólną bazę trudności: słabszą integrację przedsionkowo-bilateralną, problemy z sekwencyjnością, rytmem, organizacją w czasie i przestrzeni oraz planowaniem motorycznym. Te same mechanizmy, które pomagają dziecku zorganizować ruch naprzemienny, mogą wspierać także organizację sekwencji dźwięków, sylab, ruchów artykulacyjnych i rytmu wypowiedzi.

 

Co powoduje trudności z przekraczaniem linii środka?

Najczęściej nie jest to jeden czynnik. Czasem w wywiadzie widzimy pomijanie lub skrócenie ważnych etapów rozwoju ruchowego: mało leżenia na brzuchu, niechęć do podporów, asymetrię ułożeniową, trudności z kontrolą głowy, słabą stabilizację centralną, brak pełzania lub czworakowania, czworakowanie asymetryczne, szybkie przejście do chodzenia bez wcześniejszego przygotowania obręczy barkowej i tułowia. Czasem dziecko ma obniżone napięcie posturalne, hipermobilność, słabą kokontrakcję, trudność z utrzymaniem pozycji, przez co ciało koncentruje się na „przetrwaniu” w pozycji, a nie na swobodnym ruchu przez oś ciała. Czasem główną rolę odgrywa niepewność grawitacyjna, słabsza modulacja przedsionkowa, trudności z równowagą, obronność dotykowa lub słaba rejestracja propriocepcji.

Duże znaczenie mogą mieć również niewyhamowane odruchy pierwotne i niedojrzałe reakcje posturalne. Jeśli u dziecka utrzymują się wzorce odruchowe związane z ruchem głowy, ustawieniem kończyn czy reakcją na grawitację, mogą one zakłócać swobodną rotację tułowia, izolację ruchów, stabilizację głowy i pracę oczu. W praktyce terapeutycznej widzimy wtedy dziecko, które przy ruchu głowy traci organizację ciała, przy zadaniach stolikowych napina barki, wysuwa język, pracuje całym ciałem, nie potrafi oddzielić ruchu ręki od ruchu tułowia albo unika pozycji wymagających podporu.

 

Na co możemy zwrócić uwagę w rozwoju dziecka?

Objawy trudności w przekraczaniu linii środkowej można zauważyć w bardzo codziennych sytuacjach. Dziecko może unikać sięgania ręką na przeciwną stronę ciała, przekładać przedmioty z ręki do ręki dokładnie na środku, obracać całe ciało zamiast skręcić tułów, mieć trudność z ubieraniem się, zapinaniem guzików, zakładaniem skarpet, korzystaniem ze sztućców, cięciem nożyczkami, rysowaniem po śladzie, odwzorowywaniem szlaczków. Może mieć problem z grami z piłką, jazdą na rowerze, hulajnodze, z rytmem, tańcem, sekwencjami ruchowymi i zabawami typu „prawa ręka do lewego kolana”. W przedszkolu i szkole może gubić miejsce podczas przepisywania, mylić strony, mieć trudność z orientacją na kartce, z kierunkiem pisania, z rozumieniem pojęć przestrzennych, takich jak „nad”, „pod”, „obok”, „przed”, „za”, „po lewej”, „po prawej”.

 

Jak możemy pomóc dziecku?

W terapii integracji sensorycznej nie chodzi o mechaniczne powtarzanie ćwiczeń „na przekraczanie linii środkowej”. Samo machanie ręką przez środek ciała nie rozwiąże problemu, jeśli dziecko nie ma stabilnej bazy posturalnej, nie czuje swojego ciała, boi się ruchu, ma trudność z równowagą albo nie potrafi zaplanować sekwencji. Najpierw trzeba zobaczyć, dlaczego dziecko unika przekraczania linii środkowej. Czy problem leży bardziej w przedsionku, propriocepcji, dotyku, stabilizacji centralnej, różnicowaniu stron, planowaniu motorycznym, napięciu mięśniowym, odruchach, a może w organizacji wzrokowo-ruchowej?

Dobre oddziaływania terapeutyczne zaczynają się od ciała. Potrzebne są aktywności, które budują stabilizację tułowia, obręczy barkowej i miednicy, wzmacniają pracę antygrawitacyjną, uczą przenoszenia ciężaru ciała, rotacji, podporów i ruchu naprzemiennego. Bardzo wartościowe są zabawy w leżeniu na brzuchu, turlanie, pełzanie, czworakowanie, przechodzenie przez tunele, wspinanie, przeciąganie, przepychanie, zabawy z dużą piłką, deskorolką, huśtawką, równoważnią, ale zawsze dobrane do poziomu bezpieczeństwa posturalnego dziecka. Dla jednego dziecka huśtanie będzie regulujące i organizujące, dla innego – zbyt trudne i dezorganizujące. W podejściu Ayres Sensory Integration kluczowe jest dostarczenie takich doświadczeń sensoryczno-ruchowych, które wywołują reakcję adaptacyjną, a nie tylko wykonanie polecenia.

W dalszej kolejności warto wprowadzać zabawy obustronne: klaskanie w rytmie, zabawy naprzemienne, rzucanie i łapanie piłki oburącz, toczenie piłki po skosie, malowanie dużych wzorów na pionowej powierzchni, rysowanie leniwych ósemek, zabawy z liną, gumą, taśmą, woreczkami, przekładanie elementów po łuku, układanie klocków po obu stronach ciała. Dobrze sprawdzają się zadania, w których jedna ręka stabilizuje, a druga działa: trzymanie kartki i rysowanie, przytrzymywanie miski i mieszanie, nawlekanie, wycinanie, zapinanie, odkręcanie, lepienie, wałkowanie. Ważne, aby dziecko nie było ustawiane sztywno przy stoliku jako „ćwiczące rękę”, ale miało doświadczenie całego ciała, bo przekraczanie linii środkowej rodzi się z integracji tułowia, głowy, oczu, rąk i nóg.

Pomocne są również aktywności rytmiczne i sekwencyjne, zwłaszcza wtedy, gdy widzimy trudności przedsionkowo-bilateralne: marsz z naprzemiennym dotykaniem kolan, zabawy taneczne, proste układy ruchowe, sekwencje z klaśnięciem, tupnięciem i ruchem ręki, przechodzenie torów przeszkód wymagających naprzemienności. U dzieci starszych można dołączać elementy wzrokowo-ruchowe: śledzenie wzrokiem przedmiotu przekraczającego linię środkową, rysowanie oburącz na dużej powierzchni, kopiowanie wzorów, labirynty, zadania z piłką i reakcją na sygnał słuchowy. Nie chodzi jednak o tempo i trudność, ale o jakość organizacji.

W pracy terapeutycznej trzeba też uważać, aby zbyt szybko nie wymagać od dziecka dominacji ręki. Jeśli dziecko nie ma jeszcze gotowej bazy bilateralnej, „przypilnowanie prawej ręki” może jedynie zwiększyć napięcie i frustrację. Najpierw budujemy współpracę obu stron ciała, orientację w schemacie ciała, stabilizację i płynność ruchu. Dopiero na tej podstawie ręka dominująca może naturalnie przejmować bardziej precyzyjne zadania, a ręka pomocnicza – funkcję stabilizującą.

 

Podsumowanie

Przekraczanie linii środkowej ciała jest więc czymś znacznie większym niż pojedynczą umiejętnością ruchową. To jeden z widocznych znaków, że układ nerwowy potrafi łączyć dwie strony ciała w jedną sprawnie działającą całość. Kiedy dziecko robi to automatycznie, może swobodniej rysować, pisać, czytać, bawić się, ubierać, łapać piłkę, planować ruch i organizować przestrzeń wokół siebie. Kiedy tego nie robi, często nie jest „leniwe”, „nieuważne” ani „niezgrabne z natury”. Ono może po prostu wkładać ogromny wysiłek w coś, co u innych dzieci dzieje się bez świadomej kontroli.

Dlatego w diagnozie i terapii warto patrzeć na przekraczanie linii środkowej szeroko: przez pryzmat pierwszego roku życia, postawy, napięcia mięśniowego, układu przedsionkowego, propriocepcji, dotyku, wzroku, słuchu, lateralizacji i praksji. Dopiero wtedy widzimy nie tylko sam objaw, ale cały mechanizm, który za nim stoi.

 

 

Bibliografia:

Mechanizmy posturalne a funkcje wzrokowe. Znaczenie, badania, ćwiczenia.Rosłonek, E. Akademia Ćwiczę Oko.

Integracja sensoryczna w terapii widzenia. Poradnik dla terapeutów i rodziców. Parakiewicz, A. Akademia Ćwiczę Oko, 2020.

Integracja sensoryczna a przetwarzanie sensoryczne. Podręcznik. Redakcja naukowa: Emich-Widera, E., Palicka, I., Przybyla, O., Kazek, B. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

Wzrok i słuch – zmysły wiodące w uczeniu się w aspekcie integracji sensorycznej. Odowska-Szlachcic, B., Mierzejewska, B. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.

Sensomotoryczna terapia widzenia w praktyce. Rosa, A. Warszawa: PZWL / PWN.

Odruchy, uczenie się i zachowanie. Okno do umysłu dziecka, Goddard Blythe S., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018

Integracja sensoryczna. Teoria, diagnoza, terapia. Zbigniew Przyrowski, Wydawnictwo Sensum Mobile & Empis, 2019 r.