Do mojego gabinetu często trafiają dzieci, które mają trudności w nauce szkolnej,
w zachowaniu albo w regulacji emocji. Czasem rodzice zgłaszają, że dziecko jest bardzo ruchliwe, szybko się męczy, nie lubi pisać, niechętnie siada do stolika, ma trudność z koncentracją albo silnie reaguje na codzienne sytuacje. Innym razem pierwszym powodem do szukania pomocy są trudności logopedyczne, słaba koordynacja, niechęć do aktywności ruchowych albo wyraźne napięcie emocjonalne.

Bardzo często to właśnie nauczyciel jako pierwszy zauważa, że coś dziecku po prostu nie przychodzi łatwo. Widzi je codziennie, obserwuje podczas zabawy, pracy stolikowej, zajęć ruchowych, odpoczynku, kontaktów z innymi dziećmi. To nauczyciel nierzadko jako pierwszy sygnalizuje rodzicom, że warto przyjrzeć się trudnościom szerzej – nie tylko od strony edukacyjnej czy wychowawczej, ale również rozwojowej. Czasem rozmowa zaczyna się od pokierowania rodzica do logopedy, czasem od terapeuty integracji sensorycznej, a czasem właśnie od jest mowa o niewyhamowanych odruchach pierwotnych.

Ten temat wciąż dla wielu osób brzmi dość tajemniczo…

Czym są niewyhamowane odruchy pierwotne?

Odruchy pierwotne są naturalną częścią wczesnego rozwoju dziecka. Pojawiają się bardzo wcześnie i w pierwszych miesiącach życia pełnią ważną funkcję. Pomagają niemowlęciu reagować na bodźce, organizować napięcie mięśniowe, rozwijać ruch, budować bazę dla kolejnych etapów rozwoju. Z czasem powinny stopniowo wyhamowywać się, a ich miejsce zajmują dojrzalsze reakcje posturalne i coraz lepiej zorganizowane wzorce ruchowe. W podejściu INPP właśnie obecność odruchów po czasie, w którym powinny już ustąpić, traktowana jest jako oznaka niedojrzałości neuromotorycznej.

Jeśli tak się nie dzieje i część odruchów pozostaje aktywna dłużej, dziecko może funkcjonować tak, jakby jego ciało wkładało zbyt dużo energii w samo utrzymanie postawy, równowagi i organizacji ruchu. Wtedy to, co dla jednego dziecka jest zwykłą codziennością, dla innego staje się dużym wysiłkiem. Trudność nie zawsze od razu widać wprost. Często pokazuje się ona dopiero w przedszkolu albo w szkole – przy stoliku, podczas zabaw ruchowych, w trakcie nauki czytania i pisania, przy konieczności skupienia uwagi lub wyhamowania emocji.

Dlaczego nauczyciel może zauważyć to tak wcześnie?

Nauczyciel nie musi znać nazw odruchów ani wiedzieć, jak przebiega ich diagnostyka. Nie o to chodzi. Wystarczy uważna obserwacja dziecka w codziennych sytuacjach. To właśnie
w grupie przedszkolnej i klasie bardzo dobrze widać, jak dziecko siedzi, jak się porusza, jak radzi sobie z przekraczaniem linii środka ciała, jak reaguje na hałas, zmianę, dotyk, stres, jak organizuje pracę przy stoliku i jak długo potrafi utrzymać uwagę.

Nauczyciel, jako osoba, która ma realny wpływ na rozwój dziecka – może dostrzec, że jego zachowanie nie jest przypadkowe, ale wynika z tego, jak funkcjonują procesy rozwojowe i integracyjne.

To ważne, bo dziecko z niewyhamowanymi odruchami pierwotnymi bardzo często nie jest tym, które „nie chce”. Znacznie częściej jest to dziecko, które bardzo chce, ale jego ciało nie daje mu wystarczającego wsparcia.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

Co może być widoczne już w przedszkolu?

Jak te trudności mogą wyglądać w szkole?

Właśnie wtedy niewyhamowane odruchy pierwotne zaczynają być bardziej widoczne.

Trudność nie zawsze wygląda jak trudność ruchowa

Odruch Moro i codzienne funkcjonowanie dziecka

Krótko o odruchach posturalnych

Co może wzbudzić niepokój nauczyciela?

Kiedy warto powiedzieć rodzicom, że dobrze byłoby przyjrzeć się dziecku szerzej?

A co z terapią?

Na koniec 😊

Za trudnościami szkolnymi nie zawsze stoi brak chęci. Za trudnym zachowaniem nie zawsze stoi zła wola. Za nadmierną ruchliwością nie zawsze stoi „niegrzeczność”. Czasem dziecko od dłuższego czasu próbuje poradzić sobie z ciałem, które nie daje mu jeszcze wystarczającego poczucia stabilności, bezpieczeństwa i organizacji.

I właśnie dlatego rola nauczyciela jest tak ważna. Nie dlatego, że ma wszystko wiedzieć, ale dlatego, że może zauważyć. Może połączyć różne drobne sygnały w jedną całość. Może nazwać obserwację i delikatnie przekazać ją rodzicom. A czasem to właśnie od takiej spokojnej, uważnej rozmowy zaczyna się droga do realnej pomocy dziecku.

Bibliografia:

  1. Goddard Blythe S., Jak osiągnąć sukcesy w nauce? Uwaga, równowaga i koordynacja, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2011 (wydanie nowe: 2020).
  2. Goddard Blythe, Jak oceniać dojrzałość neuromotoryczną do nauki? Kwestionariusze przesiewowe dla rodziców i nauczycieli oraz Test Przesiewowy INPP dla Nauczycieli, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015.
  3. Goddard Blythe S., Niedojrzałość neuromotoryczna dzieci i dorosłych. Przesiewowy test profilu INPP oraz program ćwiczeń integrujących, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2015.
  4. Goddard Blythe S., Odruchy, uczenie się i zachowanie. Okno do umysłu dziecka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018 (pierwsze wydanie: Warszawa 2004).

Zapraszam na www.inpp.pl oraz IG: @INPP_POLSKA