Kiedy mówimy o trudnościach z koncentracją uwagi, najczęściej wyobrażamy sobie dziecko z zaburzeniami rozwojowymi, niepełnosprawnościami, zaburzeniami przetwarzania sensorycznego, uszkodzeniami centralnego układu nerwowego czy dysleksją rozwojową –  w takim przypadku wymagana jest specjalistyczna terapia. Mogą one jednak dotyczyć również uczniów bez diagnoz czy opinii. Co więcej, trudności z koncentracją są jednym z najczęstszych problemów, z którymi nauczyciele spotykają się w sali lekcyjnej. Tym słowom towarzyszą również stwierdzenia takie jak: „Kiedyś tak nie było”. Czy faktycznie kiedyś dzieci były inne? Czy to może my dorośli wymagamy od nich więcej?

Na początek przyjrzyjmy się orientacyjnym normom rozwojowym dotyczącym koncentracji uwagi u dzieci. Dzięki temu będziemy mogli zastanowić się, czy ta trudność faktycznie występuje w naszej klasie? Koncentracja dziecka jest ściśle zależna od jego wieku, np.: uwaga niemowlęcia jest całkowicie mimowolna, natomiast już od 2 – 4 latka możemy oczekiwać koncentracji na zadaniu od 5 – 15 minut. Od dziecka 5 – 7 letniego – 15 – 25 minut, od 8 – 10 latka – 25 – 35 minut. Pierwsza myśl, która zapewne nasuwa się sama to ta, że żaden ten przedział nie obejmuje całych 45 minut skupienia, które bardzo często są wymagane. Tak długi czas pełnej uwagi możemy egzekwować dopiero od około 13 roku życia (przypominam, iż mówimy cały czas o dzieciach rozwijających się według norm). Poza ograniczeniami wpływającymi na uwagę wynikającymi z wieku, na koncentrację wpływają również czynniki takie jak: nasza motywacja wewnętrzna, stan emocjonalny i psychiczny – czy układ nerwowy dzieci w tych czasach jest inny niż ten sprzed dwudziestu lat? Zdecydowanie tak. Bodźce wylewają się na nas z każdej strony: ekrany, reklamy, hałas i chaos. Dorośli bywają przebodźcowani, więc układ nerwowy dzieci tym bardziej nie daje rady przerobić tych wszystkich impulsów wysyłanych z otoczenia. Również nieodpowiednia dieta, brak ruchu, nieodpowiednia higiena snu wpływa na niższy poziom skupienia. Czy „Kiedyś było inaczej”? Tak, nie było ekranów, centrów handlowych, produkty nie były tak przetworzone, a główną atrakcją dnia, była gra w piłkę na boisku. Czy jest to wina dzieci z tych czasów? Absolutnie nie, takie są czasy, a więc musimy się do nich dostosować. Od czego zacząć?

 Jak zorganizować środowisko klasowe sprzyjające koncentracji uczniów?

  1. Indywidualizacja – spróbuj zaobserwować swoich uczniów. Każdy z nas ma indywidualne potrzeby sensoryczne, które zapewniają lepszą uwagę i wydajniejszą naukę.