Scenka rodzajowa: dziecko przy stoliku, wierci się, podpiera brodę, niemal kładzie się na zeszycie albo co chwilę przekłada ołówek z ręki do ręki. I ta pierwsza myśl – nie słucha, nie skupia się, ma robaki (tu i tam)…Kto chociaż raz tak nie pomyślał, niech pierwszy rzuci kamieniem. Matko i Córko – ile ja się w życiu tak nasłuchałam o sobie, to tylko ja wiem. Dobrze, że człowiek uczy się całe życie i zaczyna łączyć kropki w rozwoju dziecka. A więc lecimy…

Bo gdyby za tym wszystkim stało TYLKO  lenistwo, to było by łatwiej. Ale nie… za zachowaniem i postawą dziecka zawsze stoi konkretna biologia. Rozwój motoryczny to magiczne lustereczko tego, jak dojrzewa ośrodkowy układ nerwowy. U samego początku tej drogi stoją odruchy pierwotne – pierwsze, w pełni automatyczne programy ruchowe zarządzane przez pień mózgu. Tylko coś z aktualizacją tego oprogramowania idzie słabo.

Odruchy te pojawiają się już w łonie matki. Ich zadaniem jest chronić malucha, wspomóc jego przyjście na świat oraz przygotować mięśnie do późniejszej pracy przeciwko sile grawitacji. Gdy układ nerwowy rozwija się prawidłowo, a wyższe piętra mózgu dojrzewają, te wczesne automatyzmy stopniowo ustępują – mówimy wtedy o ich hamowaniu. Na ich fundamencie rodzą się odruchy posturalne, dzięki którym potrafimy swobodnie utrzymać pion, zachować równowagę i wykonywać precyzyjne ruchy bez ciągłej, męczącej samokontroli.

Problem pojawia się wtedy, gdy ten proces wyhamowania zatrzyma się w miejscu, albo  idzie wolniej – tak wolno, jak ja w poniedziałek do pracy.

Więc (nie zaczynaj zdania od więc – pani na polskim mówiła) gdy zostanie w ciele pierwotny wzorzec, mózg musi wkładać ogromną energię w podstawowe czynności ruchowe, zamiast swobodnie przetwarzać informacje i uczyć się. Wśród takich niewyhamowanych reakcji jedną z najbardziej uciążliwych w edukacji i codziennym funkcjonowaniu jest asymetryczny toniczny odruch szyjny, czyli ATOS.

 

Jak wygląda wzorzec ATOS i po co nam on?

ATOS jest bardzo charakterystyczny i uruchamia się zawsze pod wpływem skrętu głowy w bok. Nie reaguje na jej pochylanie czy odchylanie do tyłu, lecz właśnie na rotację. Gdy głowa obraca się w jedną stronę, w ciele zachodzi asymetryczna zmiana napięcia: ręka i noga po stronie, w którą patrzy twarz (tzw. strona twarzowa), prostują się, a kończyny po przeciwnej stronie (potylicznej) mimowolnie uginają się w stawach.

W życiu płodowym ten schemat pojawia się około 18. tygodnia ciąży – to dokładnie ten moment, kiedy przyszła mama zaczyna wyraźnie czuć pierwsze ruchy. W brzuchu ATOS działa jak trener personalny (pozdrawiam swojego): pozwala dziecku zmieniać pozycję w odpowiedzi na ruchy matki, ćwiczyć mięśnie i uczyć się odrębności prawej oraz lewej strony.

Podczas porodu staje się niezastąpionym pomocnikiem. Kiedy główka dziecka jest uciskana przez skurcze porodowe i obraca się, aktywowany odruch pomaga dopasować obręcz barkową do ciasnego kanału rodnego. Matka i dziecko stają się wtedy zgranym teamem jak Tom i Jerry, jak Han Solo i Chewbaca, jak Mulder i Scully -no dobra, poleciałam za bardzo.

Po narodzinach ATOS osiąga swój szczyt około 2. miesiąca życia. Pełni wtedy rolę ochronną: gdy maluszek leży na brzuchu, skręt głowy chroni drogi oddechowe przed zatkaniem. Ponadto daje pierwszą okazję do treningu wzroku i dłoni – niemowlę może skierować wzrok na własną rączkę wyprostowaną przed jego oczami.

Zgodnie z zegarem rozwojowym ten wzorzec powinien całkowicie wyciszyć się i wyhamować między 4. a 6. miesiącem życia.

 

Dlaczego odruch nie chce zniknąć jak zima w tym roku?

Integracja odruchów to bardzo delikatny proces, na który wpływ ma cała wczesna historia rozwoju malucha. Wśród przyczyn braku hamowania odruchu ATOS wymienia się m.in. powikłania okołoporodowe. Znaczenie ma na przykład ciąża przenoszona (powyżej 42. tygodnia), gdzie starsze łożysko może gorzej odżywiać i dotleniać dziecko, a większa masa ciała i twardsze kości czaszki utrudniają naturalne przejście przez kanał rodny. W wywiadach prowadzonych u dzieci z trudnościami szkolnymi i przetrwałymi odruchami często powtarza się właśnie motyw urodzenia po terminie, co bywa wczesnym sygnałem ogólnej niedojrzałości funkcjonalnej układu nerwowego.

Równie istotne są blokady mechaniczne w rejonie szyi i potylicy (takie jak zablokowania czynnościowe czy zespół KISS). Kiedy ten rejon ciała jest zablokowany, do pnia mózgu nie docierają prawidłowe sygnały czuciowe z mięśni i stawów, co zatrzymuje rozwój odruchów prostowania głowy
i blokuje fizjologiczne hamowanie odruchów tonicznych.

Nie bez znaczenia są także codzienne doświadczenia ruchowe niemowlęcia. Aby dziecko nauczyło się pełzać po podłodze ruchem naprzemiennym, musi najpierw „przełamać” w ciele wzorzec ATOS. Ruch naprzemienny wymaga bowiem zgięcia ręki po stronie, w którą patrzy twarz, by pociągnąć ciało do przodu – a więc działania wbrew odruchowi. Dzieci, które pominęły etap pełzania na brzuchu
 i czworakowania lub poruszały się symetrycznie, odpychając się oburącz (wzorcem homologicznym), mogą tracić szansę na naturalne hamowanie odruchu ruchem.

 

Jak niewyhamowany ATOS utrudnia dziecku naukę i codzienne życie?

Gdy kilkuletnie dziecko ma wciąż aktywny odruch ATOS, jego ciało nieustannie toczy cichą walkę z automatyzmami pnia mózgu.

Niewidzialny mur na środku ciała

Pierwszą trudnością, z jaką się mierzy, jest brak swobodnego przekraczania linii środkowej ciała i słaba koordynacja obustronna. Pionowa oś ciała staje się dla dziecka niemal fizyczną granicą. Zamiast płynnie sięgnąć prawą ręką po leżący po lewej stronie ołówek, obraca cały tułów albo podaje przedmiot z ręki do ręki dokładnie na wysokości mostka. Już A. Jean Ayres zwracała uwagę, że trudności z integracją obu stron ciała pociągają za sobą kłopoty z planowaniem ruchu (dyspraksję). Christer Telléus wykazał
z kolei, że aktywny ATOS idzie w parze ze skrzyżowaną lateralizacją u dzieci starszych niż 8 lat.

Oczy, które nie chcą słuchać

Dojrzałe widzenie polega na tym, że gałki oczne potrafią poruszać się niezależnie od ruchów szyi. Kiedy jednak ATOS pozostaje aktywny, a odruchy prostowania głowy nie rozwinęły się w pełni, ta niezależność nie istnieje. Wodzenie wzrokiem za przedmiotem w pełnym łuku staje się szarpane; na linii środkowej oko gubi fiksację, przeskakuje lub ucieka. Trudno wtedy o płynną konwergencję w punkcie bliży oraz prawidłowe rozróżnianie szczegółów z tła.

Wyginam śmiało ciało przy czytaniu i pisaniu

W szkolnej ławce konsekwencje te uderzają ze zdwojoną siłą. Podczas czytania oczy muszą wędrować wzdłuż linijki tekstu od lewej do prawej strony. Każde przejście przez środek kartki wyzwala mikroskręty głowy, a te natychmiast zmieniają napięcie w ciele. Uczeń gubi wersy, przestawia litery, traci wątek, a ogrom energii zużyty na samą kontrolę gałek ocznych sprawia, że brakuje zasobów na zrozumienie treści (co opisywał m.in. Parmenter).

Jeszcze trudniejszy staje się akt pisania. Gdy praworęczne dziecko spogląda na zeszyt, skręt głowy w stronę ręki piszącej wysyła odruchowy sygnał: „wyprostuj ramię”. Aby móc zgiąć łokieć
i poprowadzić długopis, dziecko musi ten odruch siłowo przełamać. Skutkiem jest zaciskanie
z całej siły, bolesne skurcze dłoni i szybkie znużenie. Wtedy pojawiają się strategie obronne: dziecko odsuwa krzesło, przekrzywia całe ciało, kładzie głowę niemal płasko na ławce lub ustawia zeszyt pionowo pod kątem 90 stopni, byle tylko pisać na wyprostowanym ramieniu.

Równowaga w życiu jest najważniejsza

Równowaga wymaga harmonii między błędnikiem, zmysłem wzroku i czuciem z mięśni. Przy niewyhamowanym ATOS zwykły obrót głowy na stojąco powoduje, że jedna noga mimowolnie się prostuje, a druga traci pewne podparcie. Dziecko czuje podświadomą niestabilność, co wychodzi
w próbach równoważnych – rodzi ciągłą potrzebę poruszania się, by tę równowagę na bieżąco łapać.

 

Co mówią badania naukowe?

Praktyka gabinetowa znajduje mocne oparcie w rzetelnych doniesieniach ze świata nauki:

  • Zależność między odruchami a zachowaniami typu ADHD:

W badaniu z 2004 roku M. Taylor, S. Houghton i E. Chapman przyjrzeli się grupie 109 chłopców
w wieku od 7 do 10 lat. Wśród nich 54 miało kliniczne rozpoznanie ADHD, 34 prezentowało łagodniejsze objawy subkliniczne, a 21 stanowiło grupę kontrolną. Badacze sprawdzali obecność czterech odruchów: Moro, TOB, STOS i ATOS. Okazało się, że nasilenie niewyhamowanych odruchów było wyraźnie najwyższe u dzieci z pełnym ADHD. Co ciekawe z punktu widzenia pedagogicznego, poziom aktywnego ATOS bezpośrednio ujemnie korelował z wynikami z matematyki – im silniejszy był odruch w ciele, tym słabsze osiągnięcia edukacyjne w tym przedmiocie (tę samą zależność wykazano dla TOB). Analizy pokazały też, jak mocno objawy niedojrzałości ruchowej nakładają się na to, co potocznie nazywamy trudnościami z uwagą.

  • Niewyhamowane odruchy u dziewcząt:

Kolejne istotne dane przynieśli Konicarova, Bob i Raboch w badaniu z 2013 roku, w którym uczestniczyło 35 dziewcząt z ADHD (w wieku 8–11 lat), które wcześniej nie przyjmowały leków, oraz 30 ich rówieśniczek bez trudności. Poziom ATOS sprawdzano popularnym testem Schildera. Wyniki jasno pokazały, że niewyhamowany ATOS istotnie wiąże się ze stanami wewnętrznego niepokoju, impulsywnością oraz postawami perfekcjonistycznymi, utrudniającymi codzienne funkcjonowanie.

  • Powiązania z trudnościami w czytaniu i dysleksją:

Wcześniejsze obserwacje Petera Blythe’a i Davida McGlowna z 1979 roku wskazywały na powszechność niewyhamowanego ATOS u dzieci borykających się z nauką pisania i czytania.

Potwierdziła to Sally Goddard Blythe w 2001 roku: badając 54 dzieci z dysleksją rozwojową w wieku 8–15 lat, u każdego z nich wykryła aktywne lub śladowe cechy ATOS powiązane z zaburzeniami koordynacji wzrokowo-ruchowej. Z kolei Martin McPhillips i Noel Sheehy (2004) dowiedli, że wśród uczniów doświadczających poważnych trudności czytelniczych to właśnie grupa o najsłabszych postępach miała najwyższy stopień przetrwania tego odruchu w porównaniu ze swoimi rówieśnikami.

Kiedy jako pedagodzy i terapeuci patrzymy na dziecko przez pryzmat niedojrzałości neuromotorycznej, zmienia się cała nasza optyka pracy. Zamiast wymagać od ucznia, by „po prostu ładniej pisał” albo „przestał się kręcić”, zaczynamy rozumieć, jak wielki wysiłek wkłada on
w kompensowanie pierwotnych automatyzmów.

Wdrożenie celowanych ćwiczeń pozwala uwolnić naturalny potencjał dziecka do nauki i spokojnego bycia w świecie.

Jako diagnosta i terapeuta INPP zachęcam do śledzenia: https://www.instagram.com/inpp_polska/

 

Bibliografia i literatura przedmiotu

  1. Ayres, A. J. (2016). Integracja sensoryczna a zaburzenia uczenia się [oryg. Sensory Integration and Learning Disorders, 1973]. Gdańsk: Wydawnictwo Harmonia.
  2. Goddard Blythe, S. (2011). Jak osiągać sukcesy w nauce? Uwaga, równowaga i koordynacja [oryg. Attention, Balance and Coordination. The A.B.C. of Learning Success]. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  3. Goddard Blythe, S. (2013). Jak ocenić dojrzałość dziecka do nauki? Rozwojowy test przesiewowy INPP i program interwencyjny dla szkół [oryg. Assessing Neuromotor Readiness for Learning: The INPP Developmental Screening Test and School Intervention Programme, 2012]. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Artykuły z czasopism naukowych i badania cytowane w tekście:

  1. Taylor, M., Houghton, S., Chapman, E. (2004). Primitive reflexes and Attention-Deficit/Hyperactivity Disorder: Developmental origins of classroom dysfunctions [Odruchy pierwotne a zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi: rozwojowe źródła dysfunkcji w klasie szkolnej; tłum. mat. INPP Polska]. International Journal of Special Education, 19(1), s. 23–37[cite: 1, 2]. Pełny tekst w bazie ERIC: https://files.eric.ed.gov/fulltext/EJ852040.pdf
  2. Konicarova, J., Bob, P., Raboch, J. (2013). Persisting primitive reflexes in medication-naïve girls with attention-deficit and hyperactivity disorder [Przetrwałe odruchy pierwotne u dziewcząt z ADHD nieprzyjmujących leków]. Neuropsychiatric Disease and Treatment, 9, s. 1457–1461. Pełny tekst (PubMed Central): https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3797621/
  3. McPhillips, M., Sheehy, N. (2004). Prevalence of persistent primary reflexes and motor problems in children with reading difficulties [Częstość występowania przetrwałych odruchów pierwotnych i trudności motorycznych u dzieci z trudnościami w czytaniu]. Dyslexia, 10(4), s. 316–338.