Nie wszystko, co wygląda jak ADHD, jest ADHD. Międzynarodowa Konferencja SI 2026 o wczesnej diagnozie, regulacji i uważnym patrzeniu na dziecko. 24 października 2026 roku w Warszawie odbędzie się Międzynarodowa Konferencja Integracji Sensorycznej. Tegoroczna edycja koncentruje się na jednym z najważniejszych, ale też wymagających szczególnej odpowiedzialności diagnostycznej tematów: podobieństwach i różnicach między zachowaniami związanymi […]
Scenka rodzajowa: dziecko przy stoliku, wierci się, podpiera brodę, niemal kładzie się na zeszycie albo co chwilę przekłada ołówek z ręki do ręki. I ta pierwsza myśl – nie słucha, nie skupia się, ma robaki (tu i tam)…Kto chociaż raz tak nie pomyślał, niech pierwszy rzuci kamieniem. Matko i Córko – ile ja się w życiu tak nasłuchałam o sobie, to tylko ja wiem. Dobrze, że człowiek uczy się całe życie i zaczyna łączyć kropki w rozwoju dziecka. A więc lecimy…
Bo gdyby za tym wszystkim stało TYLKO lenistwo, to było by łatwiej. Ale nie… za zachowaniem i postawą dziecka zawsze stoi konkretna biologia. Rozwój motoryczny to magiczne lustereczko tego, jak dojrzewa ośrodkowy układ nerwowy. U samego początku tej drogi stoją odruchy pierwotne – pierwsze, w pełni automatyczne programy ruchowe zarządzane przez pień mózgu. Tylko coś z aktualizacją tego oprogramowania idzie słabo.
Odruchy te pojawiają się już w łonie matki. Ich zadaniem jest chronić malucha, wspomóc jego przyjście na świat oraz przygotować mięśnie do późniejszej pracy przeciwko sile grawitacji. Gdy układ nerwowy rozwija się prawidłowo, a wyższe piętra mózgu dojrzewają, te wczesne automatyzmy stopniowo ustępują – mówimy wtedy o ich hamowaniu. Na ich fundamencie rodzą się odruchy posturalne, dzięki którym potrafimy swobodnie utrzymać pion, zachować równowagę i wykonywać precyzyjne ruchy bez ciągłej, męczącej samokontroli.
Problem pojawia się wtedy, gdy ten proces wyhamowania zatrzyma się w miejscu, albo idzie wolniej – tak wolno, jak ja w poniedziałek do pracy.
Więc (nie zaczynaj zdania od więc – pani na polskim mówiła) gdy zostanie w ciele pierwotny wzorzec, mózg musi wkładać ogromną energię w podstawowe czynności ruchowe, zamiast swobodnie przetwarzać informacje i uczyć się. Wśród takich niewyhamowanych reakcji jedną z najbardziej uciążliwych w edukacji i codziennym funkcjonowaniu jest asymetryczny toniczny odruch szyjny, czyli ATOS.
W dalszej części artykułu przeczytasz:
W gabinecie często spotykam dzieci, o których dorośli mówią: „on się o wszystko złości”, „ona wszystkiego się boi”, „szybko się odpala”, „nie potrafi się skupić”, „źle reaguje na hałas”, „przesadza”.
Z zewnątrz wygląda to jak problem z zachowaniem. W praktyce terapeuty integracji sensorycznej
i terapeuty INPP bardzo często widać jednak, że pod tym zachowaniem stoi coś więcej – układ nerwowy, który po prostu sobie nie radzi ze światem.
Jednym z czynników, które warto wtedy brać pod uwagę, jest niewyhamowany odruch Moro. To nie jest wyjaśnienie wszystkich trudności dziecka i nie każdy objaw wynika właśnie z tego odruchu, ale w wielu przypadkach jest to ważny element obrazu klinicznego, który pomaga lepiej zrozumieć zachowanie dziecka, jego reakcje na bodźce i trudności w codziennym funkcjonowaniu.
W dalszej części artykułu przeczytasz:
ADHD jest najczęściej diagnozowanym zaburzeniem neurobehawioralnym w dzieciństwie. Aktualnie szacuje się powszechność ADHD wśród dzieci szkolnych w USA od 4-6% do nawet 13%. W Polsce również szacuje się występowanie tego zespołu u 4 do 6% populacji. Zespół ADHD manifestuje złożoność i różnorodność symptomów, często ujawnia nawrotowy i falowy przebieg. Niestety, nie ma jasności i zgody co do jego oceny i klasyfikacji, metod diagnozowania, sposobów leczenia, usprawniania i korygowania. Po raz pierwszy został opisany w 1902 roku, ale dopiero lata sześćdziesiąte ubiegłego stulecia przyniosły prawdziwy wzrost zainteresowania tą problematyką. Przez lata we wszystkich opisach tego zespołu podkreślano nadmierny poziom aktywności ruchowej i uznawano ją za jeden z wiodących objawów. Dziś przyjmuje się, że w zespole ADHD występuje nieuzasadniona nieumiejętność skupienia uwagi, impulsywność reakcji i nadpobudliwość ruchowa. Według klasyfikacji ICD-10 to zaburzenie neurorozwojowe przejawiające się znaczącymi problemami wykonawczymi, takimi jak hamowanie impulsów i kontrola uwagi. W szkole obserwuje się u dzieci z ADHD najczęściej niezdolność do utrzymania uwagi na zadaniu, kłopoty z organizacją i kończeniem pracy, trudności w dostosowaniu się do poleceń nauczyciela, problemy z utrzymaniem pozycji siedzącej, nadaktywność ruchową czy wreszcie impulsywność emocjonalną. W domu rodzice obserwują również nadaktywność ruchową, niespożytą energię, trudności z dłuższą zabawą, robienie to na co w danej chwili ma się ochotę, nie zwracanie uwagi na niebezpieczeństwo fizyczne, czasem problemy związane ze snem i zaburzenia w relacjach społecznych. Zagadnienie diagnozy ADHD jest niezwykle złożone i kontrowersyjne, wymagające ścisłej współpracy psychologów, pedagogów, lekarzy, rodziców i nauczycieli.
W dalszej części artykułu przeczytasz:
Mimo, że deficyt równowagi u dzieci z ADHD jest często wiązany z subtelnymi objawami neurologicznymi, nie odnotowano żadnych obiektywnych badań utrzymania równowagi, w tej grupie dzieci która ma jednocześnie zaburzenia integracji sensorycznej. W tych badaniach Yufeng Zang, Bomei Gu, Qiujin…
Wyjątkowe miejsce w internecie dla terapeutów zaburzeń Integracji Sensorycznej, jak również dla rodziców szukających porad i pomocy w wychowywaniu swoich maluchów.