Tag

subskrypcja

Inne tagi
Trudności z koncentracją uwagi u dzieci – praktyczne wskazówki dla nauczycieli
Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?
Dla Rodziców

Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?

Małe ząbki, szybkie paluszki,  czyli o szczypaniu dzieci i gryzieniu w oczach terapeuty integracji sensorycznej

Są takie momenty w rodzicielstwie, kiedy człowiek czuje się bardziej jak negocjator w strefie konfliktu niż opiekun małego dziecka. Jednego dnia przytulasy, drugiego… „AŁA!”. Szczypanie. Gryzienie. I to niekoniecznie złośliwe, często zupełnie „znikąd”. Jeśli brzmi znajomo, to spokojnie: nie jesteście sami. A co ważniejsze  to zachowanie zwykle coś mówi. I warto się temu przyjrzeć nie jak problemowi do „wyplenienia”, ale jak wiadomości od układu nerwowego dziecka.

Dlaczego dzieci szczypią i gryzą?

Z perspektywy integracji sensorycznej (czyli tego, jak mózg odbiera, porządkuje i wykorzystuje bodźce z ciała i otoczenia), szczypanie i gryzienie to często sposób na regulację.

Małe dzieci, szczególnie w wieku żłobkowym i przedszkolnym, dopiero uczą się: rozpoznawać swoje emocje, radzić sobie z napięciem czy komunikować potrzeby. A że słowa czasem jeszcze nie nadążają za emocjami… w ruch idą zęby i palce.

Z punktu widzenia SI, mogą tu działać różne mechanizmy:

  1. Poszukiwanie bodźców
    Niektóre dzieci potrzebują więcej intensywnych wrażeń, żeby poczuć swoje ciało. Gryzienie i szczypanie dostarcza bardzo wyraźnych bodźców dotykowych i proprioceptywnych (czyli czucia głębokiego). To trochę jak „podkręcenie głośności” w układzie nerwowym.
  2. Nadwrażliwość i przeciążenie
    Paradoksalnie  inne dzieci reagują tak, bo mają za dużo bodźców. Hałas, tłum, zmiana planu… i układ nerwowy mówi: „Nie ogarniam!”. Wtedy szczypnięcie może być formą rozładowania napięcia.
  3. Trudności w regulacji emocji
    Frustracja, złość, zazdrość, ekscytacja,  wszystko to może „wylać się” przez ciało. Dziecko nie mówi: „Jestem przebodźcowany i potrzebuję regulacji”. Ono… szczypie.
  4. Komunikacja
    Czasem to po prostu komunikat: „Zauważ mnie”, „Nie podoba mi się to”, „Chcę tej zabawki”.

Czy to tylko integracja sensoryczna?

Nie zawsze. I tu ważna rzecz: szczypanie i gryzienie nie mają jednej przyczyny.

Oprócz integracji sensorycznej mogą wchodzić w grę:

  • rozwój emocjonalny (norma wieku),
  • temperament dziecka,
  • sytuacja w grupie (np. żłobek/przedszkole),
  • trudności w komunikacji (np. opóźniony rozwój mowy),
  • napięcia w relacjach.

Czasem więc oprócz terapeuty SI warto skonsultować się także z psychologiem dziecięcym, szczególnie jeśli zachowanie ma wyraźny związek z emocjami i relacjami.

Co powinno zaniepokoić?

Nie każde ugryzienie to sygnał alarmowy. Dzieci testują, eksperymentują, uczą się.

Ale warto się zatrzymać i przyjrzeć bliżej, jeśli:

  • zachowania są bardzo częste i intensywne,
  • dziecko nie reaguje na próby zatrzymania,
  • pojawiają się silne reakcje emocjonalne (np. wybuchy, autoagresja),
  • dziecko wydaje się ciągle „na wysokich obrotach” albo przeciwnie, bardzo wycofane,
  • zachowanie utrzymuje się długo mimo prób wsparcia,
  • pojawiają się inne trudności (np. ze snem, jedzeniem, koncentracją).

W takich sytuacjach warto skonsultować się ze specjalistą, nie po to, żeby „przypiąć etykietkę”, ale żeby lepiej zrozumieć dziecko.

Co dziecko próbuje nam powiedzieć?

Gdybyśmy mieli przetłumaczyć szczypanie i gryzienie na język dorosłych, mogłoby to brzmieć tak:

  • „Potrzebuję mocnych bodźców!”
  • „Jest mi za dużo!”
  • „Nie umiem powiedzieć, że jestem zły!”
  • „Zauważ mnie!”
  • „Pomóż mi się uspokoić!”

I to jest klucz,  nie zatrzymywać się na „nie wolno”, tylko szukać: dlaczego?

Co można zrobić w domu?

Tu zaczyna się dobra wiadomość: naprawdę sporo. Zamiast walczyć z zachowaniem, warto dać dziecku alternatywy i regulację.

W dalszej części artykułu przeczytasz praktyczne wskazówki co możesz zrobić w domu, a także kiedy domowe sposoby to za mało i trzeba udać się specjalisty.

I Jeszcze na koniec, pamiętaj:

Jeśli Wasze dziecko szczypie albo gryzie, to nie znaczy, że „coś poszło nie tak”. To znaczy, że jego układ nerwowy intensywnie się rozwija… i czasem robi to w sposób, który boli (dosłownie).

Waszą rolą nie jest bycie perfekcyjnym rodzicem, tylko wystarczająco dobrym tłumaczem świata  takim, który pomaga dziecku zrozumieć siebie.

Zachęcamy do obejrzenia filmu dołączonego do artykuły: o aktywnościach, które warto wprowadzić w domu, gdy dziecko szczypie lub gryzie.

Jak nauczyciel może wspierać rozwój sensoryczny dzieci w przedszkolu?
Dla nauczycieli

Jak nauczyciel może wspierać rozwój sensoryczny dzieci w przedszkolu?

Rozwój sensoryczny dziecka w wieku przedszkolnym stanowi fundament jego codziennego funkcjonowania w grupie, uczenia się oraz regulacji zachowania. To, w jaki sposób dziecko odbiera i organizuje bodźce z otoczenia wpływa bezpośrednio na jego zdolność do koncentracji, utrzymania pozycji siedzącej, współpracy z rówieśnikami oraz podejmowania zadań stolikowych.

W praktyce przedszkolnej widzimy to bardzo wyraźnie. Jedno dziecko bez trudności siedzi przy stoliku, na dywanie podczas zajęć w kole przez kilkanaście minut, inne wierci się, kładzie na blacie,  podłodze podpiera głowę lub co chwilę wstaje. Nie musi to oznaczać braku chęci czy motywacji. Często jest to sygnał, że organizm dziecka potrzebuje większej ilości ruchu, zmiany pozycji lub dodatkowych doświadczeń czuciowych, aby móc efektywnie funkcjonować.

Jako nauczyciel wychowania przedszkolnego pracujący w grupie dzieci w różnym wieku zdecydowałam się wprowadzić aktywności sensoryczne na stałe do codziennego planu dnia. Nie było to jednorazowe, był to proces –  oparty na obserwacji dzieci, analizie ich potrzeb oraz stopniowym dostosowywaniu działań. Z czasem zaczęłam zauważać wyraźne zmiany: dzieci były bardziej skupione podczas zajęć stolikowych, w kole,  łatwiej przechodziły między aktywnościami, rzadziej dochodziło do konfliktów wynikających z napięcia czy zmęczenia.

Jednocześnie szybko przekonałam się, że nie istnieje jeden uniwersalny zestaw aktywności odpowiedni dla każdej grupy. Wszystko zależy od dzieci, ich temperamentu, poziomu energii, potrzeb ruchowych oraz aktualnego etapu rozwoju. Dlatego wprowadzanie aktywności sensorycznych wymaga elastyczności i uważnej obserwacji, a nie sztywnego schematu.

Jakie aktywności sensoryczne warto wprowadzać w przedszkolu?

Wprowadzanie aktywności sensorycznych do codziennej pracy w grupie przedszkolnej nie oznacza organizowania „terapii” w sali. To raczej świadome wzbogacanie środowiska edukacyjnego o doświadczenia, które wspierają regulację, koncentrację i gotowość do działania. Dziecko w wieku przedszkolnym uczy się przede wszystkim poprzez ciało – przez ruch, dotyk, manipulowanie, zmianę pozycji i eksperymentowanie z przestrzenią. Im bogatsze i bardziej różnorodne doświadczenia sensoryczne, tym większa szansa na harmonijny rozwój funkcjonowania w grupie.

Aktywności ruchowe

Ruch jest podstawowym narzędziem organizacji dziecka. Krótkie, ale regularne aktywności ruchowe pomagają dzieciom „ustawić” ciało i poziom energii przed zajęciami stolikowymi, w kole.

W mojej grupie dobrze sprawdzały się:

  • chodzenie po wyznaczonej linii (można nakleić taśmę malarską),

  • stanie na jednej nodze w formie zabawy („kto dłużej jak flaming?”),

  • turlanie się po materacu,

  • proste tory przeszkód,

  • zabawy w zwierzęta (chód niedźwiedzia, kraba, żabki).

Zauważyłam, że po takiej aktywności dzieci łatwiej przechodziły do pracy przy stolikach. Potrzeba ruchu była częściowo zaspokojona, a ciało bardziej „zorganizowane”

Aktywności z dociskiem i pracą mięśni

Dzieci w wieku przedszkolnym bardzo często potrzebują silniejszych bodźców czuciowych, aby poczuć swoje ciało. Nie chodzi o intensywność, ale o jakość doświadczenia.

W codziennej praktyce wykorzystywałam:

  • przenoszenie książek lub pudełek,

  • „pchanie ściany” jako krótką przerwę,

  • zabawy w „kanapkę” (delikatny docisk przez materac),

  • przeciąganie liny.

Takie aktywności nie tylko wzmacniają mięśnie posturalne, ale przede wszystkim pomagają dzieciom wyciszyć się i lepiej kontrolować swoje ciało.

Prace plastyczne sensoryczne

Zwykłe zajęcia plastyczne mogą stać się wartościowym doświadczeniem sensorycznym, jeśli pozwolimy dzieciom naprawdę doświadczać materiału.

W mojej grupie stałym elementem było:

  • malowanie palcami,

  • zabawy w masach plastycznych (masa solna, piankolina, ciastolina),

  • przesypywanie kaszy, ryżu, fasoli,

  • malowanie na folii stretch,

  • rysowanie w piasku, soli, kaszy. 

Dzieci, które miały trudność z koncentracją, często właśnie przy takich aktywnościach potrafiły pracować najdłużej. Kontakt z materiałem działał regulująco i organizująco.

Jednocześnie należy pamiętać, że nie każde dziecko od razu będzie gotowe na bezpośredni kontakt z masą czy farbą. Jeśli dziecko nie chce dotykać materiału, malować palcami lub reaguje wyraźnym dyskomfortem, nie należy go zmuszać. Zamiast tego warto zaproponować alternatywę – użycie pędzla, wałka, rękawiczki, łyżki, patyczka czy innego narzędzia pośredniczącego. Stopniowe oswajanie z materiałem, w tempie dostosowanym do dziecka, buduje poczucie bezpieczeństwa i zwiększa szansę na późniejsze poszerzanie doświadczeń sensorycznych.

Masaże i elementy relaksacyjne

Proste masażyki w parach, zabawy w „rysowanie na plecach”, rolowanie piłeczką sensoryczną czy delikatne szczotkowanie dłoni mogą być elementem wyciszenia po intensywnej aktywności.

Wprowadzenie stałego rytuału – na przykład krótkiego masażu dłoni przed leżakowaniem – w mojej grupie znacząco poprawiło przejście do odpoczynku.

Przerwy sensoryczne

Jednym z najważniejszych elementów okazały się krótkie, zaplanowane przerwy ruchowe.  Zaczęłam wprowadzać 2–3 minutowe aktywności w określonych momentach dnia.

To mógł być:

  • szybki zestaw podskoków,

  • przeciąganie się,

  • krótka sekwencja ruchowa przy muzyce,

  • ćwiczenie równoważne.

Efekt? Mniej napięcia, mniej konfliktów i większa gotowość do dalszej pracy.

W dalszej części artykułu przeczytasz o:

Kącik sensoryczny jako stały element przestrzeni przedszkolnej

Przerwy sensoryczne jako świadome narzędzie pracy nauczyciela

Organizacja przestrzeni przedszkolnej – znaczenie dekoracji i estetyki sali

Ograniczona liczba dekoracji

Stonowana kolorystyka

Porządek i przejrzystość

Oświetlenie i hałas

 

 

 

Dlaczego moje dziecko ciągle się potyka?
Aktualności

Dlaczego moje dziecko ciągle się potyka?

 O równowadze, układzie przedsionkowym i tym, co dzieje się „w środku”

Często rodzic w gabinecie mówi:

„On wygląda jakby był zamyślony.”

„Ona po prostu nie patrzy pod nogi.”

„To chyba taki typ niezdary…”

A ja wtedy odpowiadam: To nie jest kwestia tylko uwagi. To bardzo często kwestia organizacji układu nerwowego. W podejściu integracji sensorycznej, zapoczątkowanym przez Anna Jean Ayres, równowaga to fundament rozwoju. Nie tylko ruchowego, ale też emocjonalnego i poznawczego.

Skąd to się bierze? Co dzieje się w mózgu?

Wyobraź sobie, że Twoje dziecko ma w uchu wewnętrznym bardzo czuły „poziomnik”. To właśnie układ przedsionkowy. On informuje mózg o tym:

  • czy głowa się porusza,
  • w którą stronę,
  • czy ciało przyspiesza,
  • czy stoi nieruchomo.

Do tego dochodzi układ proprioceptywny, który mówi: „Twoja noga jest zgięta.”/ „Twoje ramię jest uniesione.”/„Stoisz krzywo.” Jeśli te systemy nie współpracują wystarczająco sprawnie, mózg dostaje niepełne lub niedokładne informacje. A jeśli informacje są niedokładne reakcja ruchowa też taka będzie. To trochę tak, jakby GPS pokazywał lokalizację z opóźnieniem. Samochód jedzie, ale nawigacja reaguje chwilę za późno. I wtedy widzimy:

  • potykanie się o własne nogi,
  • zahaczanie o framugi,
  • wpadanie na dzieci,
  • podpieranie się ścian.

Jak to wygląda w różnym wieku?

2–3 lata – szkrab wchodzi na kanapę. Wspina się dzielnie, ale przy schodzeniu wygląda jakby tracił orientację. Często siada, zamiast zejść. Albo schodzi tyłem bardzo ostrożnie. To może być naturalny etap rozwoju.

Ale jeśli dziecko:

  • bardzo unika wysokości,
  • boi się nawet małego podwyższenia,
  • nie lubi huśtania,
  • często się przewraca bez wyraźnego powodu, warto przyjrzeć się bliżej.

4–5 lat – szkrab w przedszkolu nie chce brać udziału w zabawach ruchowych. Gdy dzieci stoją na jednej nodze on po 2 sekundach traci równowagę. Podczas siedzenia podpiera głowę ręką. W czasie zajęć leży na dywanie. To może być sygnał słabszej stabilizacji posturalnej.

6 lat i więcej – szkrab nie umie złapać piłki. Jazda na rowerze bez bocznych kółek to ogromne wyzwanie. Wychowawca mówi, że „jest jakby spóźniony ruchowo”. W tym wieku trudności z równowagą zaczynają wpływać na samoocenę. Dziecko zaczyna się porównywać. I to jest moment, kiedy naprawdę nie warto czekać.

Dlaczego jedno dziecko „wyrośnie”, a inne nie? Rozwój układu przedsionkowego zaczyna się bardzo wcześnie – już w życiu płodowym. Ruch w brzuchu mamy, poród, pierwsze turlanie, raczkowanie – to wszystko „programuje” równowagę.

Jeśli dziecko:

  • mało raczkowało,
  • unikało ruchu,
  • często chorowało,
  • spędzało dużo czasu w foteliku,
  • miało obniżone napięcie,

to system przedsionkowo-proprioceptywny mógł dostać mniej doświadczeń do organizacji. To nie jest wina rodzica. To kwestia doświadczeń sensorycznych i dojrzewania układu nerwowego.

Co może stać za potykaniem się?

Niedojrzałość lub zaburzenia układu przedsionkowego.

Dziecko:

  • boi się wysokości,
  • nie lubi huśtania,
  • unika karuzel,
  • szybko ma zawroty głowy,
  • ma trudność z utrzymaniem równowagi przy zamkniętych oczach.

Lub przeciwnie stale szuka mocnego ruchu:

  • kręci się bez zawrotów,
  • skacze bez końca,
  • wspina się wysoko.

Słaba stabilizacja posturalna

Objawy:

  • siad „W”,
  • opieranie głowy o rękę przy siedzeniu,
  • leżenie na biurku podczas pisania,
  • szybkie męczenie się.

Trudności w planowaniu ruchu (dyspraksja)

Dziecko:

  • nie potrafi złapać piłki,
  • ma trudność z nauką jazdy na rowerze,
  • potrzebuje więcej czasu na opanowanie nowych ruchów.

W dalszej części artykułu dowiesz się:

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Jak wygląda terapia?

Co możesz robić w domu?

Film z propozycjami ćwiczeń. 

Pamiętaj, Twoje dziecko nie jest niezdarne. Nie jest leniwe. Nie robi tego specjalnie. Jego układ nerwowy może po prostu potrzebować wsparcia w organizacji bodźców.

Bibliografia

 

Zaburzenia posturalne w diagnozie i terapii SI
Dla Terapeutów

Zaburzenia posturalne w diagnozie i terapii SI

W ostatnich latach, coraz częściej spotykamy dzieci, u których widoczne są problemy z napięciem mięśniowym i postawą. Duża grupa dzieci uczęszczających na terapię Integracji Sensorycznej (SI), poza trudnościami z modulacją czy różnicowaniem zmysłów ma trudności posturalne. Rodzi się zatem pytanie: czy zaburzenia posturalne są wyłącznie domeną fizjoterapii, czy także obszarem pracy terapeuty SI?

Zaburzenia posturalne – perspektywa fizjoterapii i SI

Fizjoterapeuci postrzegają zaburzania posturalne jako wady postawy, związane z nieprawidłowym alignmentem, czyli położeniem względem siebie segmentów ciała, w spoczynku i w ruchu. W praktyce oznacza to odchylenie od fizjologicznych relacji między np. głową, obręczą barkową, klatką piersiową, miednicą, kolanami i stopami – w trzech płaszczyznach. Konsekwencją wad postawy, są narastające niestabilności i przeciążenia stawów, mięśni oraz problem z równowagą. Niezaprzeczalnie, dzieci z wadami postawy tj. asymetrie, skoliozy, nieprawidłowo wykształcone krzywizny kręgosłupa, wady w obrębie kończyn dolnych, klatki piersiowej, wymagają uczestnictwa w zajęciach fizjoterapeutycznych.

W terapii SI pojęcie zaburzeń posturalnych rozumiane jest szerzej – w kontekście kontroli posturalnej i organizacji reakcji ruchowych. Według L. Miller, zaburzenia posturalne (Postural Disorder-PD) przejawiają się trudnościami z adekwatną stabilizacją ciała w spoczynku i podczas ruchu, w odpowiedzi na wymagania środowiska lub zadania ruchowego. PD mogą obejmować:

  • słabą równowagę,
  • nieprawidłowe napięcie mięśniowe
  • obniżoną kontrolę motoryczną (koordynację obustronną, funkcje okulomotoryczne, motorykę jamy ustnej),
  • obniżoną siłę mięśniową i kontrolę postawy (w siadzie i w staniu, w ruchu),
  • zaburzoną kokontrakcją,
  • nie w pełni wykształcone reakcje posturalne oraz niezintegrowane odruchy pierwotne

W klasyfikacji L. Miller zaburzenia posturalne stanowią jedną z podkategorii Zaburzeń Motorycznych o Podłożu Sensorycznym (SBMD).

Jean Ayres w swojej koncepcji integracji sensorycznej nie wyodrębniła zaburzeń posturalnych jako osobnej jednostki diagnostycznej. Opisywała jednak trudności w zakresie kontroli posturalnej w kontekście dysfunkcji przedsionkowo-proprioceptywnych oraz zaburzeń integracji bilateralnej. Dzieci prezentujące trudności posturalne były najczęściej diagnozowane jako przejawiające deficyty w zakresie integracji bilateralnej i sekwencjonowania (Bilateral Integration and Sequencing Deficits) lub somatodyspraksji.

Trudności te manifestowały się zaburzeniami mechanizmów posturalno-ocznych, osłabioną kontrolą czuciowo-ruchową integrującą obie strony ciała, nie w pełni wykształconymi reakcjami posturalnymi (w tym reakcjami równoważnymi), obniżonym napięciem mięśniowym oraz problemami z planowaniem ruchu.

1.Napięcie Mięśniowe

Napięcie mięśniowe jest cechą charakterystyczną mięśnia i warunkiem koniecznym do funkcjonowania całego układu nerwowo-mięśniowego. Regulowany jest przez mechanizmy odruchowe i nadrzędne struktury OUN. Pełni rolę sprzężenia zwrotnego w utrzymaniu postawy ciała i w czynnościach ruchowych (Gurnfinkel 1974).Zapewnia gotowść do ruchu oraz utrzymania postawy ciała przyczyniajac sie do zachowania równowagi.

Napięcie związane jest z aktywnością wrzecion nerwowo-mięśniowych, znajdujących się we włóknach „intrafuzalnych”. Ma charakter odruchowy, kontrolowany przez wyższe ośrodki układu nerwowego.

Wyróżniamy:

  • napięcie spoczynkowe (zależy od czynności odruchowej i od funkcjonowania autonomicznego układu nerwowego)
  • napięcie posturalne (służy do przezwyciężenia siły ciężkości i utrzymania ciała w określonym położeniu postawie i równowadze)
  • napięcie wspierające (dowolne) –warunkuje podtrzymanie gotowości do wykonywania ruchów dowolnych, zwiększa ich aktywność i płynność.

Napięcie posturalne

Dotyczy tych grup mięśniowych, które są odpowiedzialne za stabilizację naszego ciała (głowy, tułowia, miednicy). Mięśnie, które nazywamy posturalnymi to mięsnie toniczne, o przewadze włókien wolnokurczliwych. Są to wolno męczące się mięśnie, które po wysiłku szybko się regenerują. Przeważają w tzw. mięśniach czerwonych, obecnych w obrębie tułowia -związane są one z utrzymaniem pionowej postawy ciała –pozycji antygrawitacyjnej.

Przykładem takich mięśni jest np. mięsień wielodzielny, część mięśnia czworobocznego grzbietu, czworoboczny lędźwi, mięśnie skośne brzucha, mięśnie mostkowo obojczykowo sutkowe.

Dalsza część artykułu zawiera następujące rozdziały:

2.Konsekwencje obniżonego napięcia mięśni posturalnych

Wśród których wymieniamy:

Konsekwencje posturalno-motoryczne

Konsekwencje orofacjalne

Konsekwencje oddechowe

Konsekwencje funkcjonalne (szkolne)

Konsekwencje dla percepcji słuchowej

3. Ocena zaburzeń posturalnych

4. Terapia

na którą składa się:

Świadomość postawy i planowanie środowiska terapeutycznego

Wzmacnianie mięśni posturalnych w terapii SI

Regulacja napięcia mięśniowego

Hierarchia rozwojowa i stopniowanie trudności

Stopniowanie trudności jako wskaźnik postępu

5. Monitorowanie efektów terapii

Które nie obejdzie się bez:

Obserwacja jakości ruchu

Ocena regulacji napięcia mięśniowego

Analiza funkcjonalna

Stopniowanie trudności jako wskaźnik postępu

Dokumentacja i powtarzalność oceny

Podsumowanie

Bibliografia:

  1. Ayres, A.J. (2018). Integracja Sensoryczna a zaburzenia uczenia się, Harmonia Universalis,
  2. Gurfinkel, V. S., Kots, Y. M., & Paltsev, Y. I. (1974). Postural tone of man. W: G. G. Granit (Ed.), Progress in Brain Research, Elsevier.
  3. Matyja, M., & Gogola, A. (2007).
    Prognozowanie rozwoju postawy dzieci na podstawie analizy jakości napięcia posturalnego w okresie niemowlęcym.
    Neurologia Dziecięca
    ,
  4. Opracowania własne ze szkolenia „Zaburzenia Posturalne w terapii Integracji Sensorycznej”

CO MA WZROK DO GRAWITACJI, A CO GRAWITACJA MA DO WZROKU
Dla Terapeutów

CO MA WZROK DO GRAWITACJI, A CO GRAWITACJA MA DO WZROKU

O ROZWOJU POSTURALNYM, STABILNOŚCI CIAŁA I WIDZENIU W TERAPII INTEGRACJI SENSORYCZNEJ

Wzrok, grawitacja i integracja sensoryczna – wzajemne zależności

W integracji sensorycznej wzrok nigdy nie jest traktowany jako zmysł funkcjonujący w izolacji. Choć potocznie kojarzony jest głównie z widzeniem liter, obrazów i szczegółów, w rzeczywistości jego rozwój i funkcjonowanie są ściśle powiązane z ruchem, postawą ciała oraz działaniem siły grawitacji. To właśnie relacja pomiędzy wzrokiem, układem przedsionkowym i propriocepcją stanowi fundament rozwoju posturalnego dziecka – tego, jak stoi, jak się porusza, jak reaguje na zmianę pozycji i jak organizuje swoje ciało w przestrzeni.

Grawitacja jest bodźcem, z którym układ nerwowy dziecka musi poradzić sobie od pierwszych chwil życia. Działa nieprzerwanie, niezależnie od woli dziecka i wymusza rozwój reakcji antygrawitacyjnych oraz mechanizmów stabilizacji posturalnej. Układ przedsionkowy, zlokalizowany
w uchu wewnętrznym, informuje mózg o położeniu głowy względem pionu oraz o przyspieszeniach
i zmianach ruchu. Informacje te są nieustannie integrowane z sygnałami proprioceptywnymi płynącymi z mięśni, stawów i ścięgien oraz z informacjami wzrokowymi. Dopiero współpraca tych trzech systemów pozwala na utrzymanie równowagi, kontrolę postawy i stabilne widzenie.

W dalszej części artykułu przeczytasz:

Stabilność posturalna jako baza dla efektywnego widzenia

Zależności przedsionkowo-oczne, akomodacja i strategie kompensacyjne

Transfer ciężaru ciała i jego znaczenie dla kontroli wzroku

Strategie samoregulacyjne dziecka i znaczenie terapii integracji sensorycznej

Ćwiczenia z lycrą w terapii integracji sensorycznej
Terapia

Ćwiczenia z lycrą w terapii integracji sensorycznej

Ćwiczenia z lycrą w terapii integracji sensorycznej- korzyści i praktyczne przykłady

Integracja sensoryczna to proces neurologiczny polegający na odbieraniu, organizowaniu i reagowaniu na bodźce sensoryczne. Ćwiczenia z lycrą dzięki specyfice materiału i sposobom jego wykorzystania mają unikalny potencjał terapeutyczny. Lycrą możemy wspierać zmysły dotyku, propriocepcji i równowagi, zwiększając u dziecka poczucie bezpieczeństwa, koordynację i umiejętność modulacji sensorycznej.

Czym jest lycra i dlaczego jest wartościowa w terapii SI?

Lycra (elastyczna tkanina, często używana w formie dużych, kolorowych płacht lub hamaków) to materiał o wyjątkowej elastyczności, który:

  • dostarcza głębokich, równomiernych ucisków,
  • wspiera czucie proprioceptywne i dotykowe,
  • tworzy bezpieczną przestrzeń otulenia,
  • angażuje integrację bilateralną,
  • ułatwia tłumienie nadmiernej pobudliwości sensorycznej,
  • rozwija świadomość ciała w przestrzeni stymulując układ przedsionkowy.

Praca z lycrą jest dynamiczna i wielozmysłowa- dziecko doświadcza zarówno oporu, jak i wsparcia, co sprzyja adaptacji sensorycznej i emocjonalnej.

 Korzyści z ćwiczeń z lycrą w terapii SI

Stymulacja proprioceptywna

Lycra daje opór, który:

  • uspokaja układ nerwowy,
  • zwiększa świadomość ciała,
  • pomaga w regulacji napięcia mięśniowego.

To szczególnie ważne u dzieci z podwrażliwością proprioceptywną i przedsionkową oraz nadwrażliwością dotykową.

 Wsparcie stabilizacji i równowagi

Ćwiczenia, gdzie dziecko jest zawieszone w lycrze lub porusza się z jej pomocą:

  • wzmacniają mięśnie,
  • poprawiają postawę,
  • rozwijają równowagę i koordynację.

 Integracja bilateralna

Praca z lycrą często wymaga współdziałania obydwu stron ciała, np. ciągnięcie, pchanie, przesuwanie się w materiale. To wzmacnia:

  • synchronizację ruchów prawej i lewej strony,
  • umiejętność planowania motorycznego,
  • organizację przestrzenną.

 Regulacja emocji i obniżenie lęku

Otulenie materiałem przypomina dzieciom bezpieczną, ograniczoną przestrzeń, co daje:

  • poczucie spokoju i bezpieczeństwa,
  • redukcję lęku i napięcia,
  • wspomaganie autoregulacji.

Wspieranie uwagi i koncentracji

Zabawy z lycrą często wymagają:

  • skupienia na zadaniu,
  • śledzenia instrukcji,
  • koordynowania ruchów.

To wpływa pozytywnie na koncentrację oraz gotowość do nauki.

W dalszej części artykułu poznasz przykłady ćwiczeń z lycrą oraz jak dostosować ćwiczenia do potrzeb dziecka. 

 

 

Dziecko z nadwrażliwością dotykową w przedszkolu i szkole jak je rozpoznać?
Dla nauczycieli

Dziecko z nadwrażliwością dotykową w przedszkolu i szkole jak je rozpoznać?

Jak funkcjonuje dziecko z nadwrażliwością dotykową w przedszkolu i szkole?

Dziecko z nadwrażliwością dotykową bardzo rzadko „wyróżnia się” jednym, spektakularnym zachowaniem. Znacznie częściej jego trudności ujawniają się w serii drobnych, powtarzalnych reakcji, które w ciągu dnia szkolnego lub przedszkolnego stopniowo narastają. To właśnie ta kumulacja mikrosytuacji sprawia, że funkcjonowanie dziecka bywa postrzegane jako trudne, chaotyczne lub labilne emocjonalnie.

Już od momentu wejścia do placówki układ nerwowy dziecka może być w stanie podwyższonej gotowości. Szatnia, w której panuje tłok, przypadkowe dotknięcia innych dzieci, ocieranie się o ubrania, pomoc dorosłych przy zapinaniu kurtek – to wszystko generuje intensywne bodźce dotykowe. Dziecko może reagować napięciem, wycofaniem, a czasem protestem lub płaczem. Z perspektywy dorosłych są to „poranne trudności adaptacyjne”, z perspektywy dziecka – pierwsze przeciążenie układu nerwowego.

W sali przedszkolnej lub klasie szkolnej szczególnie trudne bywają sytuacje wymagające bliskiego kontaktu fizycznego. Siedzenie na dywanie, ustawianie się w kole, praca w parach czy wspólne zabawy ruchowe oznaczają naruszenie przestrzeni osobistej. Dziecko z nadwrażliwością dotykową może instynktownie odsuwać się od innych, zmieniać miejsce, siadać na skraju grupy lub reagować gwałtownie na przypadkowe potrącenie. W takich momentach często pojawiają się silne emocje, które nie są adekwatne do sytuacji zewnętrznej, lecz do wewnętrznego odczucia zagrożenia.

Zajęcia plastyczne i sensoryczne stanowią kolejny obszar trudności. Kontakt z plasteliną, farbami, klejem czy innymi fakturami bywa dla dziecka wyjątkowo nieprzyjemny. Część dzieci odmawia udziału w aktywności, inne wykonują zadanie bardzo powierzchownie, unikając dotykania materiałów. Zdarza się, że reakcja dziecka jest interpretowana jako brak chęci do pracy lub nieposłuszeństwo, podczas gdy w rzeczywistości jest to próba ochrony przed nieprzyjemnym doznaniem dotykowym.

W środowisku szkolnym nadwrażliwość dotykowa często ujawnia się poprzez trudności z długotrwałym siedzeniem w ławce. Ubranie, metki, kontakt pleców z oparciem krzesła czy przypadkowe dotknięcie przez kolegę z ławki mogą powodować stałe poczucie dyskomfortu. Dziecko często zmienia pozycję, wierci się, poprawia ubranie lub reaguje irytacją na drobne bodźce. Z zewnątrz może to wyglądać jak brak koncentracji lub nadpobudliwość, jednak źródłem trudności jest przeciążenie sensoryczne.

Ważnym elementem funkcjonowania dziecka z nadwrażliwością dotykową jest sposób reagowania na nieprzewidywalność. Nagły dotyk, brak zapowiedzi zmiany pozycji czy niespodziewane polecenie wymagające bliskości fizycznej mogą wywoływać reakcje obronne. Dziecko może sztywnieć, wycofywać się, a czasem reagować impulsywnie – odepchnąć, krzyknąć lub uciec z sytuacji. Są to reakcje automatyczne, wynikające z aktywacji systemu ochronnego układu nerwowego.

W dalszej części artykułu przeczytasz:

Implikacje pedagogiczne nadwrażliwości dotykowej – konsekwencje rozpoznania i nierozpoznania trudności

Wsparcie środowiskowe dziecka z nadwrażliwością dotykową w przedszkolu i szkole

Organizacja przestrzeni edukacyjnej

Przewidywalność i struktura dnia

Ruch i propriocepcja jako element wsparcia środowiskowego

Komunikacja nauczyciela z dzieckiem

Czego NIE robić w pracy z dzieckiem nadwrażliwym dotykowo

Współpraca z zespołem i rodzicami

Checklisty dla nauczyciela

Checklist A – środowisko

Checklist B – zachowanie dziecka

Checklist C – działania nauczyciela

Jak wspierać dziecko z nadwrażliwością dotykową w domu?
Aktualności

Jak wspierać dziecko z nadwrażliwością dotykową w domu?

Jeśli jesteś rodzicem szkraba, który nie znosi dotyku, metek, reaguje płaczem na mycie włosów, nie chce się przytulać, nie lubi chodzić na boso albo krzyczy, gdy ktoś go niespodziewanie dotknie to zatrzymajmy się na chwilę. To nie jest złośliwość, nie „rozpieszczanie” i nie Twoja wina. Bardzo możliwe, że dzieciątko zmaga się z nadwrażliwością dotykową. Jako terapeuta integracji sensorycznej często spotykam rodziców, którzy mówią: „On chyba przesadza…”/ „Ona jest taka delikatna…”„Wszyscy mówią, że wyrośnie…” A ja wtedy odpowiadam: to, co dla nas jest tylko dotykiem, dla dziecka może być prawdziwym dyskomfortem.

Czym właściwie jest nadwrażliwość dotykowa? Nadwrażliwość dotykowa to sytuacja, w której układ nerwowy dziecka odbiera dotyk jako zbyt intensywny, nieprzyjemny albo wręcz bolesny, nawet jeśli dla dorosłego to coś zupełnie neutralnego. Po raz pierwszy obronność dotykową zdefiniowała Ayers jeszcze w latach sześćdziesiątych, pisała że jest to chęć ucieczki od sytuacji i uczucie ciągłego dyskomfortu.

Wyobraź sobie, że ktoś ciągle:

  • drapie Cię po skórze,
  • dotyka zimnymi rękami,
  • muska Cię nagle, bez zapowiedzi.

Trudno byłoby Ci się skupić, prawda? A teraz pomyśl, że Twój maluch tak właśnie może odbierać codzienne sytuacje. To nie jest „problem z charakterem”. To sposób działania układu nerwowego.

Jak może się objawiać nadwrażliwość dotykowa?

Każde dziecko jest inne, ale u dzieciaczków z nadwrażliwością dotykową często widzimy:

  • niechęć do przytulania (albo przytulanie tylko na własnych zasadach),
  • protesty przy ubieraniu , szczególnie przy skarpetkach, metkach, rajstopach,
  • ogromne emocje przy myciu włosów, twarzy, obcinaniu paznokci,
  • unikanie zabaw z piaskiem, farbami, plasteliną,
  • niechęć do brudzenia rąk,
  • trudności z jedzeniem niektórych konsystencji,
  • szybkie „przebodźcowanie”, wybuchy złości, wycofanie.

Czasem dzieci reagują ucieczką, a czasem walką, płaczem, krzykiem, sztywnieniem ciała.

Co mogą sygnalizować żłobek, przedszkole lub szkoła?

  • „Nie lubi zajęć plastycznych”
  • „Nie chce siedzieć na dywanie”
  • „Unika kontaktu z innymi dziećmi”
  • „Źle reaguje na przypadkowy dotyk”

To są ważne sygnały. Warto je potraktować serio.

Co rodzic może zauważyć w domu

W domu zwykle widzimy:

  • trudne poranki (ubieranie to walka),
  • ogromne emocje przy kąpieli,
  • wybieranie tylko jednych, „bezpiecznych” ubrań,
  • napięcie w ciele,
  • potrzebę kontroli („ja sam!”, „nie dotykaj!”).
  • To wszystko są informacje od układu nerwowego dziecka, a nie próby manipulacji

Co się właściwie dzieje w ciele dziecka? W dużym uproszczeniu: mózg dziecka nie filtruje bodźców dotykowych tak, jak powinien. Informacje ze skóry są odbierane jako zbyt mocne, zbyt nagłe, zbyt intensywne.

Często towarzyszy temu:

  • podwyższone napięcie mięśniowe,
  • nadwrażliwość emocjonalna,
  • trudność w regulacji emocji.

Jak reagować jako rodzic? Spokój i zrozumienie, nie zmuszamy, dajemy dziecku wybór i kontrolę.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli czujesz, że temat Was przerasta i bardzo dobrze, że to czujesz warto zgłosić się do specjalistów:

  • terapeuty integracji sensorycznej (diagnoza i terapia),
  • fizjoterapeuty dziecięcego,
  • osteopaty pediatrycznego,
  • czasem także psychologa.

Im wcześniej, tym łatwiej wesprzeć układ nerwowy dziecka (diagnoza SI z systemem KATIS możliwa już od 1 roku życia!).
W dalszej części artykułu dowiesz się:

Jak możesz pomóc w domu? 10 prostych, fajnych zabaw

Co jest naprawdę ważne?

Do artykułu dołączony jest również filmik z pokazanymi 5 ćwiczeniami

O nas

Wyjątkowe miejsce w internecie dla terapeutów zaburzeń Integracji Sensorycznej, jak również dla rodziców szukających porad i pomocy w wychowywaniu swoich maluchów.